Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wojtku4 z miasta Poznań. Mam przejechane 44163.03 kilometrów.
W roku 2015 reprezentuję barwy COLEX RACING TEAM.

W ramach współpracy, w 2014 roku testowałem zestaw uszczelniający TREZADO, o czym wszystkie wpisy można znaleźć tutaj.
Do zobaczenia na trasie!


2015:
button stats bikestats.pl
2014:
button stats bikestats.pl
2013:
button stats bikestats.pl
2012:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl
2010:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wojtku4.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w miesiącu

Marzec, 2014

Dystans całkowity:1463.17 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:58:49
Średnia prędkość:24.88 km/h
Liczba aktywności:24
Średnio na aktywność:60.97 km i 2h 27m
Więcej statystyk
  • DST 65.59km
  • Czas 02:58
  • VAVG 22.11km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

P1 P2 Kiekrz i Malta

Wtorek, 18 marca 2014 · dodano: 21.03.2014 | Komentarze 0

Po co iść na wykład jak można zrobić trening?
Pierwsze 2 serie sprintów na dojeździe do Kiekrza, tam łącznie z 10 sprintów na podjazdach. Z Osową te górki nie mogą się równać, ale wcale takie małe nie były. Mimo wszystko podjeżdżało się bardzo lekko.  Tak mi się to spodobało że wracając za każdym razem co widziałem podjazd to od razu ładowałem akumulatory żeby zaatakować go na stojąco, dopiero za Strzeszynkiem się ogarnąłem i zrobiłem ostatnią serię na płaskim.
Tak miło mi się wracało do domu że pojechałem jeszcze na bajabongo nad Maltę, tym bardziej że jutro sobie nie pojeżdżę przez deszcz. Tam spotkałem biegającego Rafała i potowarzyszyłem mu rundkę dookoła jeziora. Tak mi ciepło było, a jak zwolniłem do tych 10km/h to nagle odczułem że już późno i pora wracać do domu.


  • DST 43.08km
  • Czas 02:08
  • VAVG 20.19km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Luboń /Gruszczyn

Sobota, 15 marca 2014 · dodano: 17.03.2014 | Komentarze 0

Przez cały weekend zapowiadany deszcz, a z rana niespodzianka - godz 10:00, słońce, jezdnie suche po nocnym deszczu, zapowiadane jedynie przelotne opady.
Szybka akcja ze śniadaniem i na 11 na ustawkę do Maka. Od razu potężne podmuchy wiatru, na miejscu byłem o 11:10. Pusto. No cóż, pewnie się spóźniłem, w takim razie jadę sam. Na Dolnej Wildzie już wielkie problemy z bocznymi podmuchami, poddałem się na wiadukcie nad autostradą. Cały pas mi nie wystarczył żeby utrzymać rower, co dopiero będzie jak zawieje i nie będę miał tyle przestrzeni.
Wymyśliłem żeby pojechać w teren. W las. Tam gdzie nie będzie tak wiało. Strzeszynek za blisko, to śmigam za Maltę. Przy okazji zobaczę jak wygląda Maniacka 10tka.
Nad Maltą dużo rozgrzewających się biegaczy, nic dziwnego. W lesie trochę błota, ale bez problemów można jechać. W Swarzędzu dziwnie mokro, jakby dopiero co padało. Dojechałem do Gruszczyna, tam skończył mi się las więc zawróciłem. W Swarzędzu jeszcze bardziej mokro, przestaje to mi się podobać. Na jezdni woda. W lesie gdzie przed chwilą było przejezdnie, teraz jest dość sporo błota. Nad Maltą wszystko się wytłumaczyło - zaczął padać deszcz, przy mocniejszych podmuchach wiatru dość mocny. Do tego w twarz. Chwile przeczekałem pod wiatą i ruszyłem na walkę z wiatrem wzdłuż Malty. Dalej wiatr mniej dawał się we znaki, a bardziej woda na jezdniach. Po przejechaniu Królowej Jadwigi miałem już dość, przy targach zjechałem na chodnik którym dojechałem pod dom. Plus taki że wiatr zdmuchiwał mi krople wody z tylnego koła i nie leciało mi na tyłek.
Kategoria Szosa, MTB


  • DST 69.97km
  • Czas 02:45
  • VAVG 25.44km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Test na tętno, Kowalewko

Piątek, 14 marca 2014 · dodano: 14.03.2014 | Komentarze 0

Ciężko prawidłowo zrobić test, gdy sygnał przerywa i pulsometr ma małe zawiechy. Do tego byłem nieco niewyspany i na diecie bananowej. Warunki pogodowe? Ciepło (znowu błędnie ubrałem termoaktywną, krótkie spodenki) + wiatr w twarz, momentami dość mocny. W pierwszych 10 rozgrzewkowych minutach tętno 165-170, za podjazdem nad Strzeszynkiem włączyłem pomiar tętna. Dalej różnie... zależy od nachylenia szosy i humorów pulsometru. Raz 150 a raz 190. Kiedy na podjazdach dawałem z siebie wszystko to tętno zawieszało się na 165... Trasę zmieniłem z Krzyżownik na Rokietnicę. Na rondzie przy obwodnicy wymyśliłem sobie, żeby pojechać drogą do zjazdu z S11 i potem wrócić drogą z drugiej strony. Nie wziąłem pod uwagę tego, że nigdy tą drugą stroną nie jechałem i nie wiem gdzie jest na nią wjazd. Jak po łącznie 28 minutach z paroma sekundami zauważyłem, że wjechałem na obwodnicę to przerwałem test. Wiele do końca nie brakowało - poniżej 2 minut. Wynik - 167 uderzeń, moim zdaniem spokojnie przy dobrze działającym pulsometrze byłoby 170. Wniosek - zadbać o baterię w pasku i znaleźć długą i prostą drogę bez podjazdów i zjazdów.
Jako że pogoda ma się trochę zepsuć na weekend to dokręciłem najpierw do Pamiątkowa, a dalej przez Lulin, Kowalewko i Sobotę do Obornickiej. Po drodze walka ze skurczami oraz trochę wiało po kolanach.
Kategoria Szosa


  • DST 30.73km
  • Czas 01:19
  • VAVG 23.34km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

S1 S3 Złotniki

Czwartek, 13 marca 2014 · dodano: 14.03.2014 | Komentarze 0

Przedpołudniowe sprinty.
Pierwszy raz w tym roku w krótkich spodenkach, trzeba korzystać ze słońca póki jeszcze jest.
Ciepło, nawet bardzo ciepło. Z koszulką termoaktywną pod gamexem nieco przesadziłem - po wyjściu z domu optymalnie, potem już się tylko grzałem.
Kategoria Szosa


  • DST 19.88km
  • Czas 01:04
  • VAVG 18.64km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Strzeszynek

Wtorek, 11 marca 2014 · dodano: 14.03.2014 | Komentarze 0

Po co iść na wykład jak można zrobić trening? Rozjazd w terenie, nad Strzeszynek w ostatnich promieniach słońca, powrót po ciemku. Cieplej niż się spodziewałem, ze względu na późną porę ubrałem się dość zimowo a tu po zachodzie prawie w ogóle się nie ochłodziło.
Kategoria MTB, Ze światełkiem


  • DST 110.00km
  • Czas 04:13
  • VAVG 26.09km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dopiewo z Rybkami

Niedziela, 9 marca 2014 · dodano: 09.03.2014 | Komentarze 0

Znowu dystans z przybliżeniem +/- 3 km, Endomondo nawaliło w telefonie.

Trasa: Miodowa - Plewiska - Komorniki - Puszczykowo - Mosina - Stęszew - Dopiewo - Lusowo - Kiekrz - Rokietnica - Sobota - Złotniki - Strzeszynek - Winogrady

Dla odmiany dzisiaj pętla szosowa z Miodowej, skąd wyruszyło 5 osób, po drodze jeszcze jedna osoba dołączyła. Od początku tempo rozsądne - nie za mocne ani nie za słabe, mi się na kole miło jechało. Nogi czuć było po wczorajszym dokręcaniu, jednak jak wypadło że miałem prowadzić z jednym kolegą ze Stomila grupę, a do tego był mały podjazd, to trochę grupa zaczęła się rozsypywać aż w końcu kazali mi zwolnić. Wtedy tętno miałem jakieś 150 - na sobotnich rundach to standard. Dalej już spokojnie, miło i przyjemnie. Tempo coraz bardziej rozjazdowe. 2 osoby opuściły nas w okolicach Dopiewa, podjazd przed Kiekrzem wjechałem swoim tempem - okazał się dziwnie krótki, ledwo co zdążyłem w beztlen wejść a już byłem na górze i później chwile czekałem na resztę. Runda planowana była na powrót do Poznania, ale zaproponowałem żeby nieco ją wydłużyć i pojechaliśmy przez Sobotę do Obornickiej. Tam na wietrze w twarz zajechał się kolega ze Stomila, opuścił nas w Złotnikach. Chwile potem zostawiłem 2 gadające Rybki za Złotnikami - nie chciało mi się na nich czekać i pojechałem mocniejszym, swoim tempem na memoriał Marka i Zbyszka na Winogrady. Już było po zawodach, ale parę znajomych twarzy się spotkało

Jako że tempo spokojne, to nie czułem takiego zmęczenia jak po sobotnich treningach, tylko tyłek trochę daje się we znaki - przydałyby się jakieś spodenki z nową wkładką.
Mimo to nogi coraz bardziej czuć, nawet podczas chodzenia. Teraz czas na tydzień regeneracyjny! Ciekawe jak długo wytrzymam w domu w taką pogodę


  • DST 123.80km
  • Czas 04:23
  • VAVG 28.24km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Śrem + Strzeszynek

Sobota, 8 marca 2014 · dodano: 08.03.2014 | Komentarze 0

Dobry trening, choć tempo rwane, do tego wiatr mocno dawał się we znaki. Dzisiaj miałem w planach podjazdy, więc na paru podjazdach na trasie zwiększałem tempo.
Podobno do przerwy rekord trasy, powrót już nieco spokojniejszy był, bardziej równy.
Od Krętej w Luboniu rozjazd z Tomkiem nad Strzeszynek (terenem z Rusałki) - wracając już byłem wykończony, dystans zrobił swoje.


  • DST 32.71km
  • Czas 01:26
  • VAVG 22.82km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

S1 S3 Złotniki

Piątek, 7 marca 2014 · dodano: 07.03.2014 | Komentarze 0

Odpoczynkowo nogi rozjechać przed weekendem. Przyda się :)
Kategoria Szosa


  • DST 60.89km
  • Czas 02:15
  • VAVG 27.06km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

M2 M1 Pamiątkowo

Czwartek, 6 marca 2014 · dodano: 06.03.2014 | Komentarze 0

Nie ma to jak zapomnieć ustawić budzika w telefonie. Zamiast 7:00 obudziłem się o 8:30. Plus taki że się wyspałem.
Mniej czasu do wykładu - szybka zmiana planu. Zamiast dobicia się Osową i między tempówkami to jadę same tempówki, ale bez litości. Interwały 4 x 10 min, z przerwami 3 min, potem 15 min przerwy i 45 min powrotnej tempówki. Na podjazdach szedł ogień - wszystkie na trasie jakieś takie płaskie się wydawały i niegodne zrzucenia z blatu.
Pulsometr czasami się zawieszał, ale widać że forma coraz lepsza, łatwo było wejść na tętno ponad 160 uderzeń, co do tej pory udawało mi się tylko na sobotnich szosach i podjazdach na Osowej. W końcu to już ostatni tydzień okresu podstawowego, a za 2 tygodnie zaczynam rozbudowę. Jak ten czas szybko leci...

Na uczelni czuć było nogi, szczególnie jak miałem schodzić po schodach. Bardzo przyjemne uczucie ;)

Kategoria Szosa


  • DST 31.96km
  • Czas 01:16
  • VAVG 25.23km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

S1 S3 S4 Złotniki

Środa, 5 marca 2014 · dodano: 05.03.2014 | Komentarze 0

Sprinty w przerwie między zajęciami. Nawet specjalnie słońce dla mnie wyszło, w takiej pogodzie aż chce się jeździć. Nogi po wczoraj lekko kręciły, wiatr nie przeszkadzał.
Kategoria Szosa