Info
W roku 2015 reprezentuję barwy COLEX RACING TEAM.
W ramach współpracy, w 2014 roku testowałem zestaw uszczelniający TREZADO, o czym wszystkie wpisy można znaleźć tutaj.
Do zobaczenia na trasie!
2015:
2014:
2013:
2012:
2011:
2010:
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2015, Grudzień12 - 0
- 2015, Listopad11 - 0
- 2015, Październik9 - 0
- 2015, Wrzesień21 - 0
- 2015, Sierpień21 - 0
- 2015, Lipiec26 - 0
- 2015, Czerwiec12 - 0
- 2015, Maj16 - 0
- 2015, Kwiecień24 - 0
- 2015, Marzec23 - 0
- 2015, Luty18 - 0
- 2015, Styczeń20 - 0
- 2014, Grudzień8 - 1
- 2014, Listopad9 - 0
- 2014, Październik11 - 0
- 2014, Wrzesień19 - 0
- 2014, Sierpień35 - 0
- 2014, Lipiec27 - 1
- 2014, Czerwiec18 - 0
- 2014, Maj20 - 0
- 2014, Kwiecień21 - 0
- 2014, Marzec24 - 0
- 2014, Luty23 - 0
- 2014, Styczeń8 - 0
- 2013, Grudzień6 - 0
- 2013, Październik6 - 0
- 2013, Wrzesień9 - 0
- 2013, Sierpień16 - 0
- 2013, Lipiec9 - 0
- 2013, Czerwiec15 - 0
- 2013, Maj17 - 0
- 2013, Kwiecień17 - 0
- 2013, Marzec5 - 0
- 2013, Styczeń3 - 0
- 2012, Grudzień7 - 0
- 2012, Listopad11 - 0
- 2012, Październik12 - 0
- 2012, Wrzesień22 - 0
- 2012, Sierpień33 - 0
- 2012, Lipiec32 - 0
- 2012, Czerwiec32 - 0
- 2012, Maj45 - 0
- 2012, Kwiecień28 - 0
- 2012, Marzec18 - 0
- 2012, Luty3 - 0
- 2012, Styczeń1 - 0
- 2011, Grudzień3 - 0
- 2011, Listopad11 - 0
- 2011, Październik2 - 0
- 2011, Wrzesień25 - 0
- 2011, Sierpień27 - 0
- 2011, Lipiec37 - 0
- 2011, Czerwiec29 - 0
- 2011, Maj23 - 0
- 2011, Kwiecień27 - 0
- 2011, Marzec5 - 0
- 2011, Styczeń2 - 0
- 2010, Listopad1 - 0
- 2010, Październik7 - 0
- 2010, Wrzesień15 - 0
- 2010, Sierpień19 - 0
- 2010, Lipiec28 - 0
- 2010, Czerwiec18 - 0
- 2010, Maj4 - 0
- DST 43.08km
- Czas 02:08
- VAVG 20.19km/h
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt Kross Level A2
- Aktywność Jazda na rowerze
Luboń /Gruszczyn
Sobota, 15 marca 2014 · dodano: 17.03.2014 | Komentarze 0
Przez cały weekend zapowiadany deszcz, a z rana niespodzianka - godz 10:00, słońce, jezdnie suche po nocnym deszczu, zapowiadane jedynie przelotne opady.Szybka akcja ze śniadaniem i na 11 na ustawkę do Maka. Od razu potężne podmuchy wiatru, na miejscu byłem o 11:10. Pusto. No cóż, pewnie się spóźniłem, w takim razie jadę sam. Na Dolnej Wildzie już wielkie problemy z bocznymi podmuchami, poddałem się na wiadukcie nad autostradą. Cały pas mi nie wystarczył żeby utrzymać rower, co dopiero będzie jak zawieje i nie będę miał tyle przestrzeni.
Wymyśliłem żeby pojechać w teren. W las. Tam gdzie nie będzie tak wiało. Strzeszynek za blisko, to śmigam za Maltę. Przy okazji zobaczę jak wygląda Maniacka 10tka.
Nad Maltą dużo rozgrzewających się biegaczy, nic dziwnego. W lesie trochę błota, ale bez problemów można jechać. W Swarzędzu dziwnie mokro, jakby dopiero co padało. Dojechałem do Gruszczyna, tam skończył mi się las więc zawróciłem. W Swarzędzu jeszcze bardziej mokro, przestaje to mi się podobać. Na jezdni woda. W lesie gdzie przed chwilą było przejezdnie, teraz jest dość sporo błota. Nad Maltą wszystko się wytłumaczyło - zaczął padać deszcz, przy mocniejszych podmuchach wiatru dość mocny. Do tego w twarz. Chwile przeczekałem pod wiatą i ruszyłem na walkę z wiatrem wzdłuż Malty. Dalej wiatr mniej dawał się we znaki, a bardziej woda na jezdniach. Po przejechaniu Królowej Jadwigi miałem już dość, przy targach zjechałem na chodnik którym dojechałem pod dom. Plus taki że wiatr zdmuchiwał mi krople wody z tylnego koła i nie leciało mi na tyłek.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!



