Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wojtku4 z miasta Poznań. Mam przejechane 44163.03 kilometrów.
W roku 2015 reprezentuję barwy COLEX RACING TEAM.

W ramach współpracy, w 2014 roku testowałem zestaw uszczelniający TREZADO, o czym wszystkie wpisy można znaleźć tutaj.
Do zobaczenia na trasie!


2015:
button stats bikestats.pl
2014:
button stats bikestats.pl
2013:
button stats bikestats.pl
2012:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl
2010:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wojtku4.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w miesiącu

Marzec, 2013

Dystans całkowity:86.08 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:03:53
Średnia prędkość:22.17 km/h
Maksymalna prędkość:41.31 km/h
Liczba aktywności:4
Średnio na aktywność:21.52 km i 0h 58m
Więcej statystyk

podsumowanie szkoła

Niedziela, 31 marca 2013 · dodano: 04.04.2013 | Komentarze 0

Kross + 23,80 km
1:10


  • DST 10.87km
  • Czas 00:28
  • VAVG 23.29km/h
  • VMAX 39.70km/h
  • Temperatura 2.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Świerczewo

Czwartek, 28 marca 2013 · dodano: 28.03.2013 | Komentarze 0

Toż to mi chłopacy zrobili niespodziankę na urodziny... Szkoda tylko że byłem rowerem ...

  • DST 33.95km
  • Czas 01:28
  • VAVG 23.15km/h
  • VMAX 40.40km/h
  • Temperatura 2.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Złotniki

Sobota, 16 marca 2013 · dodano: 16.03.2013 | Komentarze 0

Wczoraj żeby nie myśleć o słońcu (do którego wiał zimny wiatr) zająłem się sprawdzeniem stanu Instynkta po przerwie zimowej. Wstępnie do czyszczenia albo całkowitej naprawy support, w dętce doklejona łatka i resztę sprawdzi się w czasie jazdy. Dzisiaj natomiast bezwietrznie, słońce dogrzewa. czyli długo nie musiałem zastanawiać się co z sobą zrobić.
Kross wyczyszczony po czwartku, niestety już przy Olimpii dużo syfu i śniegu, a tak to zdarzały się czasami pojedyncze kałuże z topniejącego śniegu. Wyjątkiem jezioro na wiadukcie nad Lutycką, gdzie wody w ogóle się nie spodziewałem, a było było najwięcej ze wszystkich miejsc. Szosą do Złotnik, w cieniu chłodno, w słońcu czarny strój przyciągał ciepło. Tempo średnie, bez żadnej napinki na wynik.
Kategoria Szosa


  • DST 14.95km
  • Czas 00:47
  • VAVG 19.09km/h
  • VMAX 40.77km/h
  • Temperatura 4.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szkoła&Świerczewo

Czwartek, 14 marca 2013 · dodano: 16.03.2013 | Komentarze 0

Po komisji lekarskiej, w ciepły jak na ostatnie dni, słoneczny dzień, dałem się namówić Jackowi i Mateuszowi aby wpaść do nich na rowerze, po drodze dowożąc Jackowi dokumenty ze szkoły.
Grubo się myliłem licząc że jezdnie będą suche, może rano były ale słońce skutecznie wytopiło śnieg z poboczy. Wierzbięcice sprawnie pokonane tempem samochodów, za rynkiem Wildeckim masakryczna, mokra kostka brukowa, od hetmańskiej na przemian sucho i mokro. Powrót w lepszych warunkach i przy mniejszych nerwach.


  • DST 26.31km
  • Czas 01:10
  • VAVG 22.55km/h
  • VMAX 41.31km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Strzeszynek

Niedziela, 3 marca 2013 · dodano: 04.03.2013 | Komentarze 0

Wreszcie antybiotyki odstawione i mogę cieszyć się zdrowiem, a ostatnimi dniami nawet pogodą. Już w piątek mnie słońce gorąco zachęcało, w sobotę porządnie wyczyściłem rower po zimie by teraz nacieszyć się nadchodzącą wiosną.
Planowałem wyjść przed obiadem, ale zimny poranny wiatr spowodował wyjście po obiedzie. Starałem się nie przejeść, ale i tak wzięło mnie na poobiednią drzemkę, do tego w Eurosporcie najpierw biathlon a potem otwarcie sezonu kolarskiego wyścigiem Paryż-Nicea. Do tego robota do szkoły czekała, gdybym został w domu to na spokojnie mógłbym to wszystko ogarnąć, a tak pewnie po powrocie będę się do tego zmuszał.
Ale gdy tylko wyjrzało słońce na moją twarz, decyzja była szybka - jadę.
Już tylko 2 warstwy na sobie, jeszcze jakieś 10 stopni więcej i pomyśli się o jednej! Gdyby nie ten wiatr to byłoby mi aż za ciepło, a tak to tylko było idealnie.
W lesie dużo syfu, aż w paru miejscach musiałem omijać błoto. Standardowa pętla uległa zmianie jak zobaczyłem ścieżkę którą miałbym jechać, a właściwie to bardziej wyglądała to na rzekę lub bajoro. Za to po wizycie na pomoście (lód na jeziorze jeszcze ma się dobrze - jeszcze jest) pojechałem w kierunku Kiekrza i przy torach zawróciłem szosą do domu.

Niby tylko 26 km, a tyłek i nogi bolą, do tego na paru górkach przeżywałem moją osobistą porażkę - 15 kg więcej jednak robi dużą różnicę.
Kategoria Szosa, MTB