Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wojtku4 z miasta Poznań. Mam przejechane 44163.03 kilometrów.
W roku 2015 reprezentuję barwy COLEX RACING TEAM.

W ramach współpracy, w 2014 roku testowałem zestaw uszczelniający TREZADO, o czym wszystkie wpisy można znaleźć tutaj.
Do zobaczenia na trasie!


2015:
button stats bikestats.pl
2014:
button stats bikestats.pl
2013:
button stats bikestats.pl
2012:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl
2010:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wojtku4.bikestats.pl
  • DST 92.33km
  • Czas 03:42
  • VAVG 24.95km/h
  • VMAX 42.67km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Baborowo

Piątek, 24 maja 2013 · dodano: 26.05.2013 | Komentarze 0

RPE: 9
Do Baborowa główną na Szamotuły, tam 4,5 pętli każda po 6 km i powrót przez Pamiątkowo i Żydowo.

Przed Rusałką kiedy już ledwo co jechałem spotkany Czerniak, który po zdaniu polskiego robił sobie rozjazd przed Polkowicami.
Kategoria Szosa, MTB


  • DST 24.13km
  • Czas 01:00
  • VAVG 24.13km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Strzeszynek

Czwartek, 23 maja 2013 · dodano: 24.05.2013 | Komentarze 0

RPE: 3

Już coraz lepiej, katar i kaszel mija, cała trasa przejechana bez żadnej zadyszki i bez męczącego kataru. Nawet miejscami pozwoliłem sobie na nieco mocniejsze tempo.

Na maturkach było wesoło. Wczoraj na teorii nie kończąca się pętla w algorytmie - całe zadanie unieważnione prze CKE, a na angielskim tylko ja jestem zdolny do przejścia od odpowiedzi na pytanie czy warto chronić środowisko do stwierdzenia, że nie chcę mieć w przyszłości dzieci. Ważne że zdane ;)
Teraz przede mną ostatnia prosta.... ale za to jaka, sztajfa jakich mało, czyli polski ustny. Walka o 6 pkt w poniedziałek rozpoczęta, potem już tylko cieszyć się wakacjami!
Kategoria MTB


  • DST 24.14km
  • Czas 01:06
  • VAVG 21.95km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Strzeszynek

Wtorek, 21 maja 2013 · dodano: 23.05.2013 | Komentarze 0

RPE:2
Ciężko to nazwać rozjazdem, chociaż właśnie tak rozjazd powinien wyglądać. Z katarem i kaszlem, jednak czułem się na tyle dobrze że ochota do jazdy wróciła. Na rozruszanie nóg oraz utrzymanie formy sprzed choroby...

Matura? Po tygodniowej przerwie wczoraj wpadła fiza, jak na fizykę nawet łatwa. Jutro infa a pojutrze ustny angielski. Będzie wesoło.
Kategoria MTB


  • DST 30.21km
  • Czas 01:10
  • VAVG 25.89km/h
  • VMAX 49.78km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Złotniki...

Czwartek, 16 maja 2013 · dodano: 20.05.2013 | Komentarze 0

RPE:7
Sprinty, przyspieszenia.... największa głupota jaką mogłem zrobić, czułem że bierze mnie przeziębienie, męczy mnie katar - po co siedzieć w domu jak mogę na rowerze?
Na rowerze katar też męczył, ale nie aż tak. Za to organizm już był osłabiony, nogi chciały, ale strasznie się przy tym męczyłem. Aby trochę się oszczędzić skróciłem moją typową pętlę.

Efekt? - następny dzień po lekarzach i w łóżku, kolejne dni z silnym przeziębieniem. Nauczka na przyszłość się przyda...
Kategoria Szosa


  • DST 23.83km
  • Czas 00:57
  • VAVG 25.08km/h
  • VMAX 41.51km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Strzeszynek

Środa, 15 maja 2013 · dodano: 16.05.2013 | Komentarze 0

RPE: 3

Rozjazd nad Strzeszynek... w sumie to bez pulsometru trudno to nazwać rozjazdem, zawsze jadę tyle na ile nogi pozwalają bez przemęczania się. Jedynie na wzniesieniach przecieram nogi. A tym razem wracając, na kole usiadła mi pewna Rybka, jak się potem okazało był nią pan Rysiu, co zwiększyło horyzonty możliwości moich nóg. Niby lekko na dużej kadencji, ale momentami prawie na zapieku.

Nie potrzebnie katowałem 7 na starym łańcuchu, niby ząbki wyglądają ładnie, ale nowy łańcuch już się nie przyjął...
Fiza fiza fiza... polski. Jeszcze tylko niecałe 2 tygodnie i jestem wolny.
Kategoria MTB


  • DST 57.55km
  • Czas 02:17
  • VAVG 25.20km/h
  • VMAX 55.85km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Osowa

Wtorek, 14 maja 2013 · dodano: 15.05.2013 | Komentarze 0

RPE: 7

5x podjazd spacerową pod zbiorniki, nie spodziewałem się że będzie aż tak ciężko... Miało być lekko miło i przyjemnie na kadencji, a przez dłuższy czas to była typowa siłówka. Pierwszy taki trening w tym roku, więc nie chciałem przesadzić z ilością podjazdów, do tego późno już się robiło.
Dojazd i powrót całkiem sprawny
Kategoria Szosa


  • DST 33.66km
  • Czas 01:09
  • VAVG 29.27km/h
  • VMAX 43.07km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Złotniki

Poniedziałek, 13 maja 2013 · dodano: 14.05.2013 | Komentarze 0

RPE:6
Tempówka 50 min, mocno, aż za mocno... Przydałby się pulsometr, zamiast 3 strefy pewnie jechałem między 4 a 5.
Organizm wytrenowany, nogi jeszcze słabe.
Kategoria Szosa


  • DST 22.94km
  • Czas 00:51
  • VAVG 26.99km/h
  • VMAX 48.87km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Za Strzeszynek

Sobota, 11 maja 2013 · dodano: 13.05.2013 | Komentarze 0

RPE: 4
Cel: zaczęło już padać, więc zdążyć zrobić trening i się zbytnio nie zmoczyć. Wychodząc z domu jezdnie jeszcze było suche, natomiast po wyjechaniu z miasta zaczęła się wodna masakra. Deszcz bardzo słabo padał, a na drodze pełno wody. Widząc nieciekawą chmurę dojechałem tylko do torów za Strzeszynkiem i zawróciłem.
Do torów skoki, potem przyspieszenia. Jakieś 5 + 4. A mieście jezdnie dalej były suche...
Nowy łańcuch ok, tylko musi się przyjąć na 7.
Kategoria Szosa


  • DST 78.27km
  • Czas 03:01
  • VAVG 25.95km/h
  • VMAX 60.88km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Objezierze

Środa, 8 maja 2013 · dodano: 09.05.2013 | Komentarze 0

RPE: 9 - upał, upał, upał...
Po matmie, w samo południe by zdążyć przed burzą... której nie było. Do Kiekrza terenem, dalej przez Sobotę do Objezierza i powrót przez Pamiątkowo i Żydowo. Po drodze co chwile różne pojazdy proponowały mi małą podwózkę, ale za każdym razem albo brakowało mi trochę siły i prędkości, albo tak im się spod kół kurzyło że wolałem odpuścić. Bardzo mocny wiatr - Do Objezierza w plecy, potem męczarnie z wmordewindem. Jeden bidon to stanowczo za mało - nie dosyć że kupiłem sobie wodę w Rostworowie którą wypiłem do Rokietnicy, to i tak do domu dojechałem o suchej gębie. Przed Pamiątkowem mała niespodzianka - widząc z daleka pewnego "turystę", o niskiej, nieco szerokiej sylwetce, szybko kręcąc korbami, do tego z gołym torsem - od razu pomyślałem że to może być tylko Rafał i się nie myliłem ;)

Nad Strzeszynkiem zgon, bloki dodatkowo parzyły moje odparzone pomaturalne stopy, na siodełku nie dało się już siedzieć, do tego upału już od ładnych paru godzin miałem dość. Przesiedziane jakieś 10 min i kiedy zostały ostatnie łyki wody w bidonie to ruszyłem się do domu.
Kategoria Szosa, MTB


  • DST 64.06km
  • Czas 02:32
  • VAVG 25.29km/h
  • VMAX 41.89km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pamiątkowo

Wtorek, 7 maja 2013 · dodano: 08.05.2013 | Komentarze 0

RPE: 6
Do 3 razy sztuka - za pierwszym już w domu zatrzymała mnie ulewa, za drugim okazało się, że w samej koszulce jest zbyt zimno, do tego spadło trochę deszczu, za trzecim za to było idealnie. Do Kiekrza terenem, dalej przez Rokietnicę, Mrowino do Pamiątkowo i powrót przez Żydowo.
Wiatr mocny, pogoda burzowa, aż miło się jechało.

W Cerekwicy dorwałem jakiegoś robotnika na rowerze. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie to że on ubrany w długie spodnie na szelkach, rozłażące się buty, luźną koszulkę, do tego mając plecaczek jechał na swoim góralu Eurobike moim tempem, a nawet momentami szybciej, czyli z wiatrem 32 km/h. Ja bym się bał na takim rowerze usiąść, koła nigdy chyba nie centrowane, zardzewiały napęd pewnie smaru nie widział od nowości, jedynie solidna stalowa rama utrzymywała wszystko w jednym kawałku. Korzystając z dobroci wyprzedzających nas tirów udało mi się do niego doskoczyć i tu kolejna niespodzianka. Liczyłem że tylko kawałek utrzyma takie tempo, a on jak zorientował się że jechałem za nim to jeszcze przyspieszył! Pod górkę przed Pamiątkowem wkładał tyle watów jadąc dobre 35 km/h, że pewnie w Poznaniu było słychać jego napęd. Sam się namęczyłem jadąc mu na kole, bez niego pewnie bym jechał tam dużo wolniej... Coś niesamowitego, łącznie jechał takim tempem 4 km. Albo jakiś były kolarz, albo talent. Jeśli druga opcja to szkoda że się pewnie taki zmarnuje. Aż chciałem z nim porozmawiać, ale na zjeździe pod Pamiątkowo w ogóle nie zwolnił tylko dalej cisnął. Skręcając w kierunku Rokietnicy udało mi się tylko wykrzyknąć "Wielkie dzięki". Może kiedyś jeszcze go tam spotkam i uda mi się z nim pogadać...

Nad Strzeszynkiem ok 15 min przerwy. Jutro matma to nie ma się po co do domu spieszyć :D Ruszyłem się dopiero jak zaczęło mi się zimniej robić.
Kategoria Szosa, MTB