Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wojtku4 z miasta Poznań. Mam przejechane 44163.03 kilometrów.
W roku 2015 reprezentuję barwy COLEX RACING TEAM.

W ramach współpracy, w 2014 roku testowałem zestaw uszczelniający TREZADO, o czym wszystkie wpisy można znaleźć tutaj.
Do zobaczenia na trasie!


2015:
button stats bikestats.pl
2014:
button stats bikestats.pl
2013:
button stats bikestats.pl
2012:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl
2010:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wojtku4.bikestats.pl
  • DST 64.06km
  • Czas 02:32
  • VAVG 25.29km/h
  • VMAX 41.89km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pamiątkowo

Wtorek, 7 maja 2013 · dodano: 08.05.2013 | Komentarze 0

RPE: 6
Do 3 razy sztuka - za pierwszym już w domu zatrzymała mnie ulewa, za drugim okazało się, że w samej koszulce jest zbyt zimno, do tego spadło trochę deszczu, za trzecim za to było idealnie. Do Kiekrza terenem, dalej przez Rokietnicę, Mrowino do Pamiątkowo i powrót przez Żydowo.
Wiatr mocny, pogoda burzowa, aż miło się jechało.

W Cerekwicy dorwałem jakiegoś robotnika na rowerze. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie to że on ubrany w długie spodnie na szelkach, rozłażące się buty, luźną koszulkę, do tego mając plecaczek jechał na swoim góralu Eurobike moim tempem, a nawet momentami szybciej, czyli z wiatrem 32 km/h. Ja bym się bał na takim rowerze usiąść, koła nigdy chyba nie centrowane, zardzewiały napęd pewnie smaru nie widział od nowości, jedynie solidna stalowa rama utrzymywała wszystko w jednym kawałku. Korzystając z dobroci wyprzedzających nas tirów udało mi się do niego doskoczyć i tu kolejna niespodzianka. Liczyłem że tylko kawałek utrzyma takie tempo, a on jak zorientował się że jechałem za nim to jeszcze przyspieszył! Pod górkę przed Pamiątkowem wkładał tyle watów jadąc dobre 35 km/h, że pewnie w Poznaniu było słychać jego napęd. Sam się namęczyłem jadąc mu na kole, bez niego pewnie bym jechał tam dużo wolniej... Coś niesamowitego, łącznie jechał takim tempem 4 km. Albo jakiś były kolarz, albo talent. Jeśli druga opcja to szkoda że się pewnie taki zmarnuje. Aż chciałem z nim porozmawiać, ale na zjeździe pod Pamiątkowo w ogóle nie zwolnił tylko dalej cisnął. Skręcając w kierunku Rokietnicy udało mi się tylko wykrzyknąć "Wielkie dzięki". Może kiedyś jeszcze go tam spotkam i uda mi się z nim pogadać...

Nad Strzeszynkiem ok 15 min przerwy. Jutro matma to nie ma się po co do domu spieszyć :D Ruszyłem się dopiero jak zaczęło mi się zimniej robić.
Kategoria Szosa, MTB



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!