Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wojtku4 z miasta Poznań. Mam przejechane 44163.03 kilometrów.
W roku 2015 reprezentuję barwy COLEX RACING TEAM.

W ramach współpracy, w 2014 roku testowałem zestaw uszczelniający TREZADO, o czym wszystkie wpisy można znaleźć tutaj.
Do zobaczenia na trasie!


2015:
button stats bikestats.pl
2014:
button stats bikestats.pl
2013:
button stats bikestats.pl
2012:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl
2010:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wojtku4.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w kategorii

MTB

Dystans całkowity:15917.25 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:747:48
Średnia prędkość:21.29 km/h
Maksymalna prędkość:76.50 km/h
Suma podjazdów:348 m
Maks. tętno maksymalne:191 (97 %)
Maks. tętno średnie:168 (82 %)
Suma kalorii:69482 kcal
Liczba aktywności:333
Średnio na aktywność:47.80 km i 2h 14m
Więcej statystyk
  • DST 23.24km
  • Czas 01:06
  • VAVG 21.13km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Sprzęt Instynkt
  • Aktywność Jazda na rowerze

Piątkowo i Rusałka

Poniedziałek, 7 kwietnia 2014 · dodano: 08.04.2014 | Komentarze 0

Rozjechać nogi po zawodach i przy okazji oddać pompkę Jonkowi. Dziwnie nogi lekkie, jakby wczoraj był dzień odpoczynku a nie wyścig, tylko lekko czuję naciągnięte więzadła podkolanowe.
Wracając skoczyłem sobie jeszcze nad Rusałkę, gdzie pozwiedzałem okolicę Woli. Nawet fajny drop tam jest z jakiegoś betonu, może kiedyś odważę się go skoczyć.
Kategoria MTB, Szosa


  • DST 87.73km
  • Czas 04:18
  • VAVG 20.40km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Sprzęt Instynkt
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dziewicza i Puszcza Zielonka

Piątek, 4 kwietnia 2014 · dodano: 05.04.2014 | Komentarze 0

*** Nowe ustawienie amora: 200/180 psi
Dokładne poznanie sprzętu wraz z pełną regulacją przed niedzielnym ścigiem.

Pogoda cudowna, słońce i nie za ciepło, o 15 wyszedłem z domu. Dość długo zajął mi przejazd przez miasto, nieco przekombinowałem ze św Marcinem. Początek jazda pod wiatr, więc przy moich oporach powietrza jakoś specjalnie nie dbałem o mocniejsze tempo i średnią. Pulsometr zaczął łapać dopiero po jakimś czasie.
Pierwszy akcent XC nad jeziorem Swarzędzkim, przez Gruszczyn do Dziewiczej, tam podjazdy technicznie, bez większej napinki i zjazdy killerem. Pierwsza próba z mocnym hamowaniem, zjechana bez większych problemów, ale też bez większej frajdy. Swoją drogą te przednie okładziny już nie są takie żylety jak były wyjęte z opakowania. Kolejny zjazd już na większej pewności, więc też zacząłem się tym bawić. Po zjechaniu dopompowanie amora - po poprzednim zjeździe został 1cm zapasu do dobicia. Jak wszystko poustawiałem to wpadłem na genialny pomysł, żeby sprawdzić jak się podjeżdża pod Killera. Kiedyś próbowałem, ale poległem nawet nie w połowie. A teraz?
O dziwo jechało mi się bardzo dobrze. Pełna kontrola nad rowerem. Połowa pokonana. Wyżej tylko 2 problematyczne uślizgi tylnego koła z którymi sobie poradziłem. I co? I jestem na górze! To co kiedyś wydawało mi się niemożliwe, teraz to zrobiłem. Pierwszy raz w życiu. Czas szukać kolejnych wyzwań! W nagrodę sobie zjechałem, wyskakując na hopkach gdzie się dało. Z Dziewiczej udałem się wgłąb Puszczy gdzie mnie nogi i instynkt poniosą. Poniosły najpierw do znajomej drogi w Mielnie, potem pod Tuczno, gdzie korygując ciśnienie w amorze zorientowałem się, że pod Killerem zapomniałem zakręcić zawór komory negatywnej i nakrętką gdzieś tam leży. Nie mogąc pogodzić się z tak cenną stratą postawiłem wrócić odszukać moją zgubę. Po drodze sam się gubiąc i co chwile płosząc stada saren.
Jak dotarłem pod Dziewiczą to było już po godz 18tej. 30 minutowe poszukiwania na nic się nie zdały, nakrętki nie znalazłem, za to zmarzłem. W zamian za to skorygowałem amora celując w 200/180, zjechałem jeszcze raz Killerem i stwierdziłem że jest idealnie więc wracam do domu. Nogi lekko kręciły, bo z wiatrem, więc miejscami na płaskim można było fajną prędkość rozwinąć. Dojeżdżając do Malty już zaczęło się ściemniać, a tam spotkałem jeszcze Łukasza i Stacha, z którymi objechałem jedno kółko. Ostatecznie w domu ok godz 20:30. Łącznie dzisiaj 5 h 30 min na rowerze, a jeszcze było mi mało. Tak można żyć ;)

Kategoria MTB, Technika / XC


  • DST 18.25km
  • Czas 00:58
  • VAVG 18.88km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Sprzęt Instynkt
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rusałka. Bestia wróciła!

Poniedziałek, 31 marca 2014 · dodano: 01.04.2014 | Komentarze 0

W niedziele planowane XC w Wągrowcu, za kołami jeszcze ponad tydzień poczekam, więc pora dosiąść Instynkta.
Pierwsze wrażenie - zupełnie inaczej niż na Krossie, kierownica wysoko, siodełko twarde aż tyłek boli, hamulce skrzeczące. A koła? Z tylną oponą Kendą SBE nie czuć w ogóle bicia... i pomyśleć że tyle czasu się katowałem na Krossie, żeby teraz okazało się, że nie było takiej potrzeby.
Chwile poregulowałem hamulce na chodniku i pojechałem sprawdzić sprzęt w terenie nad Rusałką. Nowe klocki z przodu chwytają tarczę aż miło, napęd też precyzyjnie chodzi. Na płaskim jadąc 32 km/h mam wrażenie jakbym się wlókł 20 km/h, w ogóle nie czuć tej prędkości. Nie muszę się martwić nierównościami czy dziurami w jezdni - rower pewnie przez wszystko przechodzi. A pod górkę jak idzie! Chyba drugi raz w życiu podjechałem podjazd piaszczysty nad Lutycką! Za to na zakrętach w piasku pojawia się problem z przyczepnością, ale nowe koła i opony na mleczku dadzą radę. Jedyny minus z którym zbyt wiele nie zrobię to dużo większy opór powietrza. Teraz to za mną jest dopiero tunel, przy większych prędkościach pewnie nawet wciąga jak za ciężarówką.
Czuję że z moją formą na tym rowerze nie raz się pokażę z dobrej strony na wyścigach ;)
Kategoria MTB


  • DST 84.77km
  • Czas 03:10
  • VAVG 26.77km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

A2 Objezierze

Sobota, 29 marca 2014 · dodano: 29.03.2014 | Komentarze 0

Nogi kilka gram lżejsze, chyba się ucieszyły z prezentu. Do tego zmiana łańcucha w Krossie, idealna pogoda do jazdy - czas tak szybko na treningu leciał jak nigdy.
Ekipa z sobotniej rundy wyjechała do Polanicy, więc wyjątkowo sobota samotnie pokręcona. Najpierw piramida interwałowa 1-2-3-4-5-4-3-2 min z takimi samymi przerwami. Wychodzi na to, że zapomniałem o ostatnim minutowym interwale. 
Pierwsze próby mocne ale pulsometr się zawieszał na poziomie 140uderzeń, więc nie było jak ocenić formy. Dopiero w połowie treningu pulsometr ożył, ale poziom tętna nie był zbyt satysfakcjonujący - podczas interwału ledwo co dochodziłem do 160 uderzeń. Za to bardzo pozytywnie czułem, że coraz większą rolę odgrywa organizm, a nogi się wolniej męczą i więcej mogę z nich wycisnąć.
Po interwałach przejażdżka 2 pętle Objezierskie z mocniejszymi akcentami na podjazdach. Powrót przez Zielątkowo, Sobotę i Złotniki. Nad Strzeszynkiem krótka przerwa na pomoście - za dużo ludzi jak dla mnie i dla odmiany wróciłem spokojnie terenem. Od Rusałki już kompletny rozjazd, nawet na Żeromskiego pilnowałem tętno gdzie zawsze kusi żeby mocniej podjechać.


Kategoria Szosa, MTB


  • DST 43.08km
  • Czas 02:08
  • VAVG 20.19km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Luboń /Gruszczyn

Sobota, 15 marca 2014 · dodano: 17.03.2014 | Komentarze 0

Przez cały weekend zapowiadany deszcz, a z rana niespodzianka - godz 10:00, słońce, jezdnie suche po nocnym deszczu, zapowiadane jedynie przelotne opady.
Szybka akcja ze śniadaniem i na 11 na ustawkę do Maka. Od razu potężne podmuchy wiatru, na miejscu byłem o 11:10. Pusto. No cóż, pewnie się spóźniłem, w takim razie jadę sam. Na Dolnej Wildzie już wielkie problemy z bocznymi podmuchami, poddałem się na wiadukcie nad autostradą. Cały pas mi nie wystarczył żeby utrzymać rower, co dopiero będzie jak zawieje i nie będę miał tyle przestrzeni.
Wymyśliłem żeby pojechać w teren. W las. Tam gdzie nie będzie tak wiało. Strzeszynek za blisko, to śmigam za Maltę. Przy okazji zobaczę jak wygląda Maniacka 10tka.
Nad Maltą dużo rozgrzewających się biegaczy, nic dziwnego. W lesie trochę błota, ale bez problemów można jechać. W Swarzędzu dziwnie mokro, jakby dopiero co padało. Dojechałem do Gruszczyna, tam skończył mi się las więc zawróciłem. W Swarzędzu jeszcze bardziej mokro, przestaje to mi się podobać. Na jezdni woda. W lesie gdzie przed chwilą było przejezdnie, teraz jest dość sporo błota. Nad Maltą wszystko się wytłumaczyło - zaczął padać deszcz, przy mocniejszych podmuchach wiatru dość mocny. Do tego w twarz. Chwile przeczekałem pod wiatą i ruszyłem na walkę z wiatrem wzdłuż Malty. Dalej wiatr mniej dawał się we znaki, a bardziej woda na jezdniach. Po przejechaniu Królowej Jadwigi miałem już dość, przy targach zjechałem na chodnik którym dojechałem pod dom. Plus taki że wiatr zdmuchiwał mi krople wody z tylnego koła i nie leciało mi na tyłek.
Kategoria Szosa, MTB


  • DST 19.88km
  • Czas 01:04
  • VAVG 18.64km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Strzeszynek

Wtorek, 11 marca 2014 · dodano: 14.03.2014 | Komentarze 0

Po co iść na wykład jak można zrobić trening? Rozjazd w terenie, nad Strzeszynek w ostatnich promieniach słońca, powrót po ciemku. Cieplej niż się spodziewałem, ze względu na późną porę ubrałem się dość zimowo a tu po zachodzie prawie w ogóle się nie ochłodziło.
Kategoria MTB, Ze światełkiem


  • DST 123.80km
  • Czas 04:23
  • VAVG 28.24km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Śrem + Strzeszynek

Sobota, 8 marca 2014 · dodano: 08.03.2014 | Komentarze 0

Dobry trening, choć tempo rwane, do tego wiatr mocno dawał się we znaki. Dzisiaj miałem w planach podjazdy, więc na paru podjazdach na trasie zwiększałem tempo.
Podobno do przerwy rekord trasy, powrót już nieco spokojniejszy był, bardziej równy.
Od Krętej w Luboniu rozjazd z Tomkiem nad Strzeszynek (terenem z Rusałki) - wracając już byłem wykończony, dystans zrobił swoje.


  • DST 79.30km
  • Czas 03:30
  • VAVG 22.66km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zielonka

Niedziela, 2 marca 2014 · dodano: 02.03.2014 | Komentarze 0

W mniejszej, 4 osobowej ekipie. Pierwszy wypad w teren, już tęsknię za Authorem... Kross na takie zabawy jest po prostu za mały i niewygodny, a łyse opony nie ułatwiają jazdy w piachu i błocie. Do tego jeszcze przed Dziewiczą dobiłem siodło, przez co nie było zbyt komfortowo...

Trasa na Dziewiczą, dalej do Kamińska i Zielonki, powrót terenem do Kicina i pół szosami pół terenem do Poznania.
Tempo średnie, na początku spokojnie dawałem radę, za Dziewiczą już siły mnie opuściły i zaczęło przejawiać się zmęczenie.

Kategoria MTB, Treningi grupowe


  • DST 33.18km
  • Czas 01:32
  • VAVG 21.64km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

S1S3 Złotniki

Czwartek, 27 lutego 2014 · dodano: 27.02.2014 | Komentarze 0

Pierwsze skoki już na Żeromskiego, potem jak wiatr zawiał albo było lekko z górki. Przyspieszeń nieco mniej, głównie w Złotnikach. Odczuwałem lekkie zmęczenie, więc powrót w pełni rozjazdowo terenem znad Strzeszynka. Co ciekawe lód jeszcze trzyma, a w lasach miejscami błoto...

Kategoria Szosa, MTB


  • DST 21.79km
  • Czas 01:14
  • VAVG 17.67km/h
  • Temperatura -8.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Strzeszynek

Poniedziałek, 27 stycznia 2014 · dodano: 28.01.2014 | Komentarze 0

W końcu temperatura wzrosła powyżej -10 stopni, więc na rower można śmigać! Zaopatrzony w 2 pary rękawiczek, które i tak szybko przewiało udałem się nad Strzeszynek, po drodze w jednym właściwie tylko miejscu podwójnie tańcząc na lodzie. Tym razem dzięki specjalnym przerwom na ogrzanie rąk, palce nie były odmrożone :)
Kategoria MTB