Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wojtku4 z miasta Poznań. Mam przejechane 44163.03 kilometrów.
W roku 2015 reprezentuję barwy COLEX RACING TEAM.

W ramach współpracy, w 2014 roku testowałem zestaw uszczelniający TREZADO, o czym wszystkie wpisy można znaleźć tutaj.
Do zobaczenia na trasie!


2015:
button stats bikestats.pl
2014:
button stats bikestats.pl
2013:
button stats bikestats.pl
2012:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl
2010:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wojtku4.bikestats.pl
  • DST 93.49km
  • Czas 04:46
  • VAVG 19.61km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt Instynkt
  • Aktywność Jazda na rowerze

Puszcza Zielonka, Murowana

Środa, 2 lipca 2014 · dodano: 03.07.2014 | Komentarze 0

Przejażdżka z przygodami. Planowo 4-5h, ok 100 km, tempo rozjazdowe. Dla odmiany dzisiaj po Puszczy Zielonce. Bez większego planowania trasy, jazda na czuja byle nie wyjeżdżać z lasu. Najpierw wyjechałem w Mielnie, następnie w Murowanej przy dobrze znanej mi drodze z dzieciństwa. Po powrocie do lasu pobawiłem się w wąwozie i na singlach nad Bolechowskim, dość zapuszczonych, co skończyło się wkręceniem wózka przerzutki w szprychę. O ile wózek dało się wyciągnąć, to ze skrzywionym hakiem przerzutki był już większy problem. Przy próbie prostowania przesadziłem z siłą, hak pękł i tak skończyło się moje rumakowanie po krzakach.


Skuwacza nie miałem, na takim luźnym łańcuchu nie pojadę. Szybka obczajka najbliższych sklepów rowerowych w telefonie - nie jest źle, w centrum Murowanej jest Dobry Sklep Rowerowy, na pewno skuwacz będą mieli żebym mógł chociaż dojechać do domu. Po dłuższym spacerze (ok 4 km) okazało się, że trafiłem lepiej niż mogłem się spodziewać. Nawet skuwacz nie był potrzebny, od razu panowie w sklepie zaczęli poszukiwania odpowiedniego haka. To że nie miałem wystarczającej gotówki do zapłaty nie miało dla nich znaczenia - nie chcieli mnie tak zostawić w potrzebie. Pierwszy raz się spotkałem z czymś takim. Odpowiedniego haka w sklepie nie znaleźli, ale to nie był dla nich problem - właściciel pojechał do innego znajomego sklepu aby tam poszukać. W razie niepowodzenia już proponowali mi odwiezienie autem do Poznania - czego oczywiście nie chciałem, kilometry same się nie zrobią, trening trzeba dokończyć. Na szczęście hak się znalazł, szybko został wymieniony, przy okazji właściciel wyprostował mi wózek przerzutki i pomógł z regulacją przerzutki! Za hak zapłaciłem tyle ile miałem przy sobie, resztę oddam na niedzielnym maratonie - kto by pomyślał że takie rzeczy są możliwe ;)
Do domu już szosami, bo późno się zrobiło - o ok 17:30 wyjeżdżałem z Murowanej. Poligonem i przez Strzeszynek, gdzie przy okazji spotkałem Szymiego z którym wróciłem przez Jeżyce.
Kategoria MTB, Szosa


  • DST 85.76km
  • Czas 03:27
  • VAVG 24.86km/h
  • VMAX 59.54km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Instynkt
  • Aktywność Jazda na rowerze

M1 F1 21x Osowa

Wtorek, 1 lipca 2014 · dodano: 01.07.2014 | Komentarze 0

Dzisiaj napęd zmienił mi plany. Miało być 14-16 siłowych podjazdów z przerwą w połowie, a że nie dało się tak podjeżdżać przez klinujący się łańcuch, to robiłem to wolniejszym tempem na wyższej kadencji tyle razy, aby się zmęczyć. Za nowy cel wymyśliłem sobie 20 wjazdów na Osową, ale że pod koniec spotkałem tam Piotrka to dla towarzystwa wjechałem z nim jeden raz ponad normę. 20ty podjazd (wypadający na Pożegowską) z blatu i na stojąco, z pełnym zapiekiem nóg na ostatnich metrach.
Przed i po Osowej czasówki.
M1: 18:30 ( 4:13)
F2: 3:02 (1:41) 2:31 (1:47) 3:06 (1:40) 2:30 (1:51) - tu jeszcze się łudziłem że napęd się ułoży i będę mógł zrobić zaplanowany trening. Myliłem się. Podjazdy przemienne Spacerową od Pożegowskiej 1 do zbiorników, Pożegowska od Spacerowej do uliczki w prawo w stronę wieży.
F1: 3:38 (1:40) 2:36 (1:52) 3:30 (1:52) 2:31 (2:00) 3:31 (1:39) 2:32 (5:45) 3:50 (1:43) 2:29 (1:57) 3:33 (1:40) 2:38 (1:49) 3:44 (1:45) 2:32 (2:15) 3:29 (1:39) 2:28 (1:54) 3:37 (1:35) 2:05 (9:27 - z towarzyskim podjazdem; 16:20) 
M1:15:38  (2:21) 3:36

Ostatnie podjazdy już były dość męczące, ale gdybym się uparł to parę razy bym jeszcze podjechał. Pulsometr dzisiaj się zgadał z łańcuchem i pierwszy raz od dłuższego czasu przerywał sygnał, więc ciężko ocenić dyspozycję na podstawie tętna.
Kategoria Szosa


  • DST 25.03km
  • Czas 01:09
  • VAVG 21.77km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Sprzęt Instynkt
  • Aktywność Jazda na rowerze

Strzeszynek

Poniedziałek, 30 czerwca 2014 · dodano: 01.07.2014 | Komentarze 0

Rozjazd/wprowadzenie przed mocniejszymi treningami ze sprawdzeniem roweru po wyścigu. Zmieniony łańcuch nieco przeskakuje, poza tym to wszystko sprawne.
Kategoria MTB


  • DST 94.24km
  • Czas 06:39
  • VAVG 14.17km/h
  • VMAX 62.35km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Sprzęt Instynkt
  • Aktywność Jazda na rowerze

BM Myślenice

Sobota, 28 czerwca 2014 · dodano: 30.06.2014 | Komentarze 0

Dystans łączny z czwartkowym docieraniem klocków (2km) i piątkowym, porannym zawiezieniem roweru (kolejne 2 km) oraz rozgrzewką i rozjazdem. 
Co do wyścigu... 
W skrócie - kolejny zgon, tym razem przez odwodnienie na najcięższym podjeździe, zaraz po rozjeździe mega/giga.






  • DST 93.09km
  • Czas 03:59
  • VAVG 23.37km/h
  • VMAX 52.57km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Sprzęt Instynkt
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ocieszyn

Środa, 25 czerwca 2014 · dodano: 26.06.2014 | Komentarze 0

Dzisiaj wcześniej, żeby zdążyć przed deszczem. Od 11 do 15.
Lekko, rozjechać wczorajsze podjazdy jednocześnie oszczędzając już nogi przed Myślenicami.
Gdzie się dało tam w terenie, mniej więcej pół teren pół szosa. Trasa? Sam do końca nie wiem jak dokładnie jechałem, mniej więcej wyglądało to tak: Strzeszynek - Rokietnica - Pamiatkowo - Lulin - Baborowo - Popowo - Wychowaniec - Górka - Żukowo - Objezierze - Bogdanowo - Ocieszyn - Wargowo - Zielątkowo - Sobota - Pawłowice - Złotniki - Strzeszynek.
Chciało się więcej, ale rozsądek mówił: odpuść. Posłuchałem.
Kategoria MTB, Szosa


  • DST 70.19km
  • Czas 02:40
  • VAVG 26.32km/h
  • VMAX 59.54km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Sprzęt Instynkt
  • Aktywność Jazda na rowerze

M2 F2 Osowa x8 *Doszczelniony

Wtorek, 24 czerwca 2014 · dodano: 25.06.2014 | Komentarze 0

Trening:
Planowałem zrobić 14 - 16 siłowych podjazdów, ale deszcz z moją dyspozycją pozmieniały mi plany.
Sesja  od poniedziałku trwa w najlepsze, najbliższy egzamin w piątek z Teorii Sygnałów, więc teoretycznie siedzę całymi dniami w domu nad zeszytem, a w praktyce od godz 15 jestem na rowerze. Wczoraj jeszcze zaspałem na ostatnie kolokwium właśnie z TSów, przez co 20 min po rozpoczęciu kolosa ja dopiero wybiegałem z domu. Nawet fajnie się lekko biegło bez śniadania, ale czuć teraz taki bieg w nogach. Dzisiaj godzina niezbyt dobra ze względu na pogodę. Wychodziłem w słońcu, ale z każdej strony widoczne były deszczowe chmury. Nie wróżyło to dobrze. Jadąc na Mosinę centralnie pakowałem się w deszcz.
Do tego godziny szczytu - dopiero w Luboniu za wiaduktem wjechałem na jezdnię. Tempówkę po 25 min rozgrzewki zacząłem w Łęczycy, a skończyłem w Mosinie. M2 - 17:30. Zachmurzenie bez zmian, jednak deszczu nad Osową nie widać - jest szansa że zrobię trening. Przejazd luźniejszym kręceniem 4 min.
Podjazdy dzisiaj od początku na niskiej kadencji i wyższym przełożeniu (2x7 - 2x6 - 2x9). Najpierw Spacerową, zjazd i od razu skręt w prawo na Pożegowską. W pierwszym cyklu wyszły takie 3 serie. Na ostatnim podjeździe Pożegowską, który o dziwo najlżej mi się podjeżdżało złapałem dziwną zadyszkę, przez co odpuściłem kolejną serię, a właściwie to miałem odłożyć w czasie... F2: 3:12(1:41) 2:16 (1:47) 3:20 (1:52) 2:07 (2:02) 3:20 (1:44) 2:05
Na rozjazd udałem się w stronę Borkowic, ale daleko nie dojechałem jak zaczęło kropić. Przed przejazdem w Drużynie zawróciłem i uciekałem przed deszczem na Osową. Łącznie 26 min.
Kolejna dawka podjazdów, miały być 3-4 serie, ale za pierwszym razem już bardzo się męczyłem na Spacerowej, a na Pożegowskiej to zupełna niemoc była. Do tego wizja kolejnego powrotu w deszczu mnie przerażała, dlatego na jednej serii się skończyło. F2: 3:17 (1:38) 2:20.
5 min odpoczynku i uciekając przed chmurami w stronę słońca parę tempówek. W Puszczykowie wjechałem w lekki deszcz, w Łęczycy to wjechałem zaraz po ulewie - jezdnie i ścieżki mokre. Tak do Lubonia, gdzie od autostrady sucho. Przerwy między tempówkami wymuszone pociągami i światłami. Idzie się wkurzyć jak ucieka się przed deszczem, a tu zamykają przejazd na 5 - 10 min i się stoi i moknie. M2: 10:20 (1:17) 6:05 (5:38!) 7:47 (1:00) 3:30
W Poznaniu widząc chmury za plecami od razu uciekałem do domu, bez większych rozjazdów.
Ogólnie mieszane odczucia. Nie zrobiłem tego co planowałem, jak wróciłem do domu to oczywiście potem już nie padało, co więcej, świeciło słońce do wieczora. Jednak coś tam przejechałem dzisiaj i czuć zmęczenie w nogach, czyli jest dobrze.


TREZADO
Dobrze że wczoraj kurier przyniósł mi to koło po centrowaniu, jemu zawdzięczam że w ogóle wstałem "rano". Doszczelnianie tym razem bezproblemowo. Przed założeniem taśmy odtłuściłem obręcz rozcieńczalnikiem ekstrakcyjnym, taśmę nałożyłem bardzo precyzyjnie, przez co opona szybko wskoczyła w ranty i prawie sama trzymała powietrze. Prawie, bo się okazało, że w kilku miejscach była przebita! Jedno takie miejsce zakleiłem łatką, drugie w parę sekund doszczelniło mleko po zalaniu. Było to jedyne miejsce, w którym tym razem pociekło nieco mleka przy doszczelnianiu! Aż nie wierzyłem że to było takie łatwe. Na noc zostawiłem na 3,5 bara, rano spuściłem do ok 2,2, zamieniłem koła i jechane! Czuć że Saguaro stawia większy opór od mojej starej Kendy SB8, ale nie przeszkadza to w szybszej jeździe po asfalcie, nie mówiąc już o jeździe w terenie. Pierwszy trening po powrocie na pełne uszczelnienie i bez problemów z ogumieniem - tak lubię ;)





  • DST 25.10km
  • Czas 01:11
  • VAVG 21.21km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Sprzęt Instynkt
  • Aktywność Jazda na rowerze

Strzeszynek

Poniedziałek, 23 czerwca 2014 · dodano: 24.06.2014 | Komentarze 0

Rozjazd
Kategoria MTB


  • DST 51.05km
  • Czas 02:01
  • VAVG 25.31km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Sprzęt Instynkt
  • Aktywność Jazda na rowerze

P1 P2 Kiekrz

Niedziela, 22 czerwca 2014 · dodano: 23.06.2014 | Komentarze 0

Spontaniczny trening, miałem wstać rano i jechać wytrzymałość ale nic z tego nie wyszło, a że deszcz w prognozach opóźnili na 14 to postanowiłem zrobić szybkie sprinty. I była to świetna decyzja. Przecież cały dzień nie będę się uczył...
Ubrany w warstwy Eski, dzięki czemu odczuwałem komfort termiczny przez cały trening. Najpierw 2x 5 skoków, potem 3 rundki nad Kiekrzem, co daje 12 sprintów na podjazdach, z czego ostatniego w ulewie już nie liczyłem. Przez deszcz powrót bez zrywów, ciągłym mocniejszym tempem żeby nie zmarznąć. W takim deszczu nawet przyjemnie się jeździ bez błota.
Świetnie się dzisiaj podjeżdżało, czułem lekkość, czułem moc w nogach. Nie było takiej męczarni i przeciągania do końca, była świeżość. Nawet tętno mnie zaskakiwało wysokim poziomem.
Kategoria Szosa


  • DST 100.06km
  • Czas 03:55
  • VAVG 25.55km/h
  • VMAX 57.26km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Sprzęt Instynkt
  • Aktywność Jazda na rowerze

M2 F2 Osowa x12

Piątek, 20 czerwca 2014 · dodano: 21.06.2014 | Komentarze 0

Trening morderca.
Rozgrzewka 25 min
Tempówka 15 min za przejazdem w Luboniu, 7 min odpoczynku
Podjazdy spacerową z kadencją ok 80, bez odpoczynku na dole: 3:07 (r:2:35), 3:18(2:31) 3:16(2:30) 3:21 (2:22), 3:14(2:27) 3:16. Przełożenie na początku 2 x 6/5, w najbardziej stromym miejscu 2 x 4, na lekkim wypłaszczeniu od razu ząbki niżej żeby trzymać moc, do 2x7 pod zbiornikami.
Lekkie kręcenie na Bolesławiec 33:25 min
Tempówka 8min do Osowej, 30 sek i kolejna dawka podjazdów:
Spacerowa: 3:07 (2:26), 3:15 (2:30) 3:22 (2:24) - ostatnim razem już przez zmęczenie przełożenie od początku niżej, zrobiło się ciemno w lesie przez co zmieniłem podjazd na Pożegowską:
Pożegowska - kadencja niższa, patrząc na lecące sekundy na pulsometrze starałem się zejść do 60: 2:34 (1:52) 2:57 (2:08) 2:46
Powrót i lekkie kręcenie przez 17 min
Tempówka 13:34 ciągłego ognia, przerwa na światła w Luboniu przy autostradzie, dalej kontynuacja ok 5 min.
Po wszystkim rozjazd nad Maltę i dokręcanie dookoła domu do 100 km

Nowa ustawienie siodełka całkiem wygodne, kolana ani plecy nie bolą, nic nigdzie nie uwiera, pozycja cały czas komfortowa.
Mam wrażenie że teraz rama jest sztywniejsza i nie pływa przy większej mocy jak wcześniej.


  • DST 17.21km
  • Czas 00:46
  • VAVG 22.45km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Sprzęt Instynkt
  • Aktywność Jazda na rowerze

Piątkowo

Czwartek, 19 czerwca 2014 · dodano: 21.06.2014 | Komentarze 0

Oddać oponki. Wyczyszczony suport chodzi gładko, aż miło i lekko się jeździ.
Kategoria Ze światełkiem