Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wojtku4 z miasta Poznań. Mam przejechane 44163.03 kilometrów.
W roku 2015 reprezentuję barwy COLEX RACING TEAM.

W ramach współpracy, w 2014 roku testowałem zestaw uszczelniający TREZADO, o czym wszystkie wpisy można znaleźć tutaj.
Do zobaczenia na trasie!


2015:
button stats bikestats.pl
2014:
button stats bikestats.pl
2013:
button stats bikestats.pl
2012:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl
2010:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wojtku4.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w kategorii

Szosa

Dystans całkowity:22190.02 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:920:37
Średnia prędkość:24.10 km/h
Maksymalna prędkość:76.50 km/h
Suma podjazdów:358 m
Maks. tętno maksymalne:191 (97 %)
Maks. tętno średnie:168 (82 %)
Suma kalorii:86655 kcal
Liczba aktywności:409
Średnio na aktywność:54.25 km i 2h 15m
Więcej statystyk
  • DST 84.85km
  • Czas 03:43
  • VAVG 22.83km/h
  • VMAX 49.08km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Sprzęt Instynkt
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zielonka

Czwartek, 13 czerwca 2013 · dodano: 14.06.2013 | Komentarze 0

Już wyszło przemęczenie, teraz konieczne dni odpoczynku.

Z założenia długi dystans w terenie, najlepiej w towarzystwie kogoś kto nie pozwoli mi za bardzo szaleć. Kimś takim okazał się Krzysztof W.
Już sam przejazd nad Maltę przez zakorkowane miasto okazało się nie lada wyzwaniem. Do tego już na Solnej byłem spóźniony, więc kiedy jechałem to robiłem to jak najszybciej mogłem.
Dalsze tempo już bardziej odpowiadało założeniu na dzisiejszy dzień. Jechałem w tlenie, bez zbędnego przemęczania się. Na płaskich odcinkach nawet utrzymywałem prędkość na poziomie 27-30 km/h, za to na podjazdach odczuwałem wczorajszy trening i w większości mieliłem.
Trasa na spontanie, najpierw dojechać do Puszczy Zielonki dobrze znaną trasa do Biskupic przez Uzarzewa, a dalej niech się dzieje wola Boska. Nam przypisany został pierścień dookoła Poznania, którym dojechaliśmy do Zielonki, gdzie pojechaliśmy z niego prosto do Kamińska i dalej na Dziewiczą Górę. Oczywiście jak to zawsze bywa w tych rejonach w wielu miejscach błądziliśmy po nieznanym. Ze dwa razy wyjechaliśmy z lasu w Owińskach, tym samym nadkładając łącznie ok 10 km drogi i tracąc dużo cennego dla Krzycha czasu. Ostatecznie szczęśliwie udało się dojechać na Dziewiczą przy okazji skracając nieco trasę na pięknej łące/polanie. Na podjazdach wreszcie mogłem poczuć moc 29era, szkoda tylko że nogi już dawno odmawiały współpracy. Za to Killer po raz pierwszy w tym roku zaliczony, cały kurczowo trzymając klamki, ale pokonany! :D
Powrót do Poznania szosą... Miało być przez Koziegłowy, a nawet nie wiem jak i gdzie, wyjechałem na główną w Czerwonaku.

Na teatralce mały incydent - jakiś burak w starym Volvo na światłach na skrzyżowaniu Pułaskiego/Poznańskiej/Roosevelta specjalnie zajechał mi drogę wystając połową samochodu za sygnalizator tylko po to, aby za 100m bardzo powolnie skręcić na posesję... W tym momencie jechał mi na kole inny kolarz więc dobrze by było nawet w takim stanie trochę podkręcić tempo na podjeździe. Tymczasem jak zobaczyłem że te Volvo skręca, to tak się na niego wkurzyłem, że o mało co nie zostawiłem na tylnym zderzaku śladu po oponie. W sumie to może jakąś część gumy tam została, bo mały kontakt był. Kiedy już łaskawie na tyle zjechał, że mogłem bez obaw ominąć go, to nie pozostałem mu dłużny i krzyknąłem w jego stronę z wielkim oburzeniem "Musiałeś to zrobić?", na co on pokazał swoją klasę odkrzykując "Pier... się". W tym momencie wiedziałem z kim mam do czynienia i że dalsza dyskusja nie ma sensu. Później zamieniłem parę słów na jego temat z kolarzem z którym jechałem razem właściwie od Garbar, aż po mój dom.
Kategoria Towarzysko, MTB, Szosa


  • DST 57.33km
  • Czas 02:25
  • VAVG 23.72km/h
  • VMAX 55.60km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt Instynkt
  • Aktywność Jazda na rowerze

Osowa

Środa, 12 czerwca 2013 · dodano: 13.06.2013 | Komentarze 0

Wyszło zmęczenie... Jeszcze ząbek niżej poprzednio, co prawda mogłem jechać szybciej ale już ledwo co dawałem radę na tym przełożeniu. Łącznie 5 lub 6 razy, ostatnie powtórzenie w trupa. Wracając w Luboniu wiaduktem nad autostradą jak zawsze cisnąłem na stojąco i pojawił się dziwny ból w lewym udzie.

Przy okazji poznałem parę ścieżek leśnych między Puszczykowem a Mosiną.
Kategoria Szosa, MTB


  • DST 43.14km
  • Czas 01:37
  • VAVG 26.68km/h
  • VMAX 42.36km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Instynkt
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rokietnica

Wtorek, 11 czerwca 2013 · dodano: 12.06.2013 | Komentarze 0

Po 10h roboty, jedyne o czym marzyłem to najeść się i pójść spać, ale nie ma tak łatwo. Jutro wolne to można poszaleć.

Interwały: 4x6min, powrót szosą i terenem na wyższej intensywności ok 30 min

Noga nawet ładnie podawała, ale organizm już nie wyrabiał.
Przy okazji poznane nowe rejony przy obwodnicy w Rokietnicy ;)
Kategoria Szosa, MTB


  • DST 33.65km
  • Czas 01:19
  • VAVG 25.56km/h
  • VMAX 45.47km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Sprzęt Instynkt
  • Aktywność Jazda na rowerze

Złotniki

Niedziela, 9 czerwca 2013 · dodano: 11.06.2013 | Komentarze 0

Sprinty tu i tam. Powrót miał być terenem, ale tyle błota że zrezygnowałem z tego pomysłu.
Kategoria Szosa, MTB


  • DST 82.01km
  • Czas 03:52
  • VAVG 21.21km/h
  • VMAX 48.12km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Sprzęt Instynkt
  • Aktywność Jazda na rowerze

Bolechowo, Puszcza Zielonka

Sobota, 8 czerwca 2013 · dodano: 09.06.2013 | Komentarze 0

Strzeszynek - Złotniki - Biedrusko - Bolechowo - Puszcza Zielonka - Biedrusko - Suchy Las

Kolejny dzień, znowu to samo - uniknąć deszczu. Prawie się udało.
Najpierw nad Strzeszynek terenem nabić parę km, do Złotnik przez Wałecką - bardzo ciekawa alternatywa. Wszędzie pełno ciemnych chmur, jak byłem przed Złotnikami to lało w Naramowicach. Poligonem do Bolechowa - tylko w paru miejscach mokro. Chwila przerwy i wypadzik do lasu - właściwie to błądzenie. Do Kamińska jakoś dojechałem, tam odkryłem ciekawy single track nad samym jeziorem - kiedyś będzie trzeba go całego zbadać. Następnie koszmar, gdyby nie gps to bym się całkowicie zgubił. Nie było by takiego problemu, gdyby nie to że wjechałem w burze i w paru miejscach chowałem się przed ulewą. Sam mało co zmokłem, za to rower cały ubłocony. Na działce szybkie mycie, posilenie się i powrót do domu przed kolejnymi falami deszczu. W Promnicach przejechane szkło na ścieżce - chwila niepokoju, dokładne sprawdzenie opony i w dalszą drogę. W biedrusku kolejna przerwa pod kasztanem na przeczekanie deszczu, na poligonie w lekkim deszczyku. Im dalej tym droga coraz bardziej mokra. W Suchym specjalnie chodnikami i drogami z kostki do biskupińskiej aby uniknąć zalanych asfaltów. Do Poznania przez Podolany.

Forma? Po wczorajszym nie mogłem zbyt wiele oczekiwać, ale jakieś wielkiej tragedii nie było.
Kategoria Szosa, MTB


  • DST 75.68km
  • Czas 03:01
  • VAVG 25.09km/h
  • VMAX 58.49km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Sprzęt Instynkt
  • Aktywność Jazda na rowerze

Osowa i Borkowice

Piątek, 7 czerwca 2013 · dodano: 07.06.2013 | Komentarze 0

Na wieczór zapowiadano obfite opady deszczu, więc cel nie zmoknąć. Już w Luboniu pierwszy deszcz, szczęśliwie potem postraszyło mnie jedynie w Borkowicach.

Na płaskim noga podaje, ale na podjazdach jest większa tragedia niż była na Krossie, przynajmniej według tego co podaje licznik.
Łącznie 6 podjazdów, z czego ostatni na pełnym ogniu (zapiek taki że nogi z dupy odpadały dowalony po wypłaszczeniu na stojąco)
Rozjazd do Borkowic, a właściwie to ucieczka przed deszczem.

Koronki do wymiany, jak najszybciej... Klocki też.
Kategoria Szosa


  • DST 70.77km
  • Czas 03:08
  • VAVG 22.59km/h
  • VMAX 61.15km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Osowa

Poniedziałek, 27 maja 2013 · dodano: 27.05.2013 | Komentarze 0

RPE: 6

9x Spacerowa, 1x od Mosiny

Dojazd z Krzychem W, pierwsza pętla pokazowa, potem już lekko miło i przyjemnie na kadencji. Jedynie w ostatnim razie nieco przycisnąłem do końca po najbardziej stromym odcinku.

Dobrze że jest Jacek w Puszczykowie, bez niego pewnie męczyłbym się bez wody do domu. Dzięki.

POLSKI ZDANY! Wakacje czas zacząć! Żyć, nie umierać ;)
Kategoria Szosa, MTB, Towarzysko


  • DST 22.19km
  • Czas 01:13
  • VAVG 18.24km/h
  • VMAX 42.73km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Sprzęt Instynkt
  • Aktywność Jazda na rowerze

Piątkowo

Niedziela, 26 maja 2013 · dodano: 27.05.2013 | Komentarze 0

Pierwsza jazda authorem, przygotowanie do jutrzejszego wielkiego come-backa, przynajmniej w teorii...
W praktyce: Frajda z jazdy byłaby wielka, gdyby nie to, że napęd się nie przyjął... albo łańcuch albo kaseta do wymiany - sam nie wiem :< Tym samym nici z planów treningów na 29erze... przynajmniej przez jakiś czas.
Przejażdżka do Jonka po pompkę do amora.
Nowe ciśnienie 180/160. Co ciekawe powietrze całą zimę bez problemu trzymał, nawet się zdziwiłem że tak dużo w komorach było - ok 160/140.
Kategoria Szosa


  • DST 92.33km
  • Czas 03:42
  • VAVG 24.95km/h
  • VMAX 42.67km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Baborowo

Piątek, 24 maja 2013 · dodano: 26.05.2013 | Komentarze 0

RPE: 9
Do Baborowa główną na Szamotuły, tam 4,5 pętli każda po 6 km i powrót przez Pamiątkowo i Żydowo.

Przed Rusałką kiedy już ledwo co jechałem spotkany Czerniak, który po zdaniu polskiego robił sobie rozjazd przed Polkowicami.
Kategoria Szosa, MTB


  • DST 30.21km
  • Czas 01:10
  • VAVG 25.89km/h
  • VMAX 49.78km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Złotniki...

Czwartek, 16 maja 2013 · dodano: 20.05.2013 | Komentarze 0

RPE:7
Sprinty, przyspieszenia.... największa głupota jaką mogłem zrobić, czułem że bierze mnie przeziębienie, męczy mnie katar - po co siedzieć w domu jak mogę na rowerze?
Na rowerze katar też męczył, ale nie aż tak. Za to organizm już był osłabiony, nogi chciały, ale strasznie się przy tym męczyłem. Aby trochę się oszczędzić skróciłem moją typową pętlę.

Efekt? - następny dzień po lekarzach i w łóżku, kolejne dni z silnym przeziębieniem. Nauczka na przyszłość się przyda...
Kategoria Szosa