Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wojtku4 z miasta Poznań. Mam przejechane 44163.03 kilometrów.
W roku 2015 reprezentuję barwy COLEX RACING TEAM.

W ramach współpracy, w 2014 roku testowałem zestaw uszczelniający TREZADO, o czym wszystkie wpisy można znaleźć tutaj.
Do zobaczenia na trasie!


2015:
button stats bikestats.pl
2014:
button stats bikestats.pl
2013:
button stats bikestats.pl
2012:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl
2010:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wojtku4.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w miesiącu

Luty, 2014

Dystans całkowity:1030.44 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:42:30
Średnia prędkość:24.25 km/h
Liczba aktywności:23
Średnio na aktywność:44.80 km i 1h 50m
Więcej statystyk
  • DST 29.19km
  • Czas 01:10
  • VAVG 25.02km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Sklepy i M2 Strzeszynek

Wtorek, 18 lutego 2014 · dodano: 19.02.2014 | Komentarze 0

Po sklepach poszukać błotników, ostatecznie zamówiony model u Rybczyńskiego, potem tempówki interwałowe 4x6. Momentami było ciężko, ale psychika dała radę ;)
Znowu się zgrzałem, mimo że tym razem słońca nie było.
Kategoria Szosa


  • DST 50.00km
  • Czas 02:02
  • VAVG 24.59km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Osowa x5

Poniedziałek, 17 lutego 2014 · dodano: 19.02.2014 | Komentarze 0

Dokładniejszy dystans nieznany, telefon się wyłączył jak byłem w okolicach Dębca...

Jest moc, treningi na ergometrze dużo dały, nogi spokojnie dawały radę Spacerową.
Łącznie 5x pod zbiorniki, czasy od wzniesienia które w moim przypadku wyznaczał słup przed slupem oznaczonym znakiem pierścienia:
3:30, 3:35, 3:30, 3:38, 3:28. Pierwsze 3 w całości na siedząco, w przedostatnim na moment wstałem i jak zauważyłem że tylko przez to jechałem wolniej to usiadłem, w ostatnim już w trupa pod zbiorniki na stojąco.

Ciepło, w słońcu aż za ciepło na 3 warstwy...
Kategoria Szosa


  • DST 19.41km
  • Czas 00:54
  • VAVG 21.57km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Strzeszynek

Niedziela, 16 lutego 2014 · dodano: 16.02.2014 | Komentarze 0

Sesja, sesja.... i po sesji!
Niby tak dużo czasu miałem na ogarnięcie tej analizy, a jednak wszystko robiłem na ostatnią chwilę. Najbardziej owocna okazała się nauka definicji czekając na moją kolej przed egzaminem. W sumie tylko dzięki temu, udało mi się wywalczyć po 2 godzinach zaciętej wojny aż 4! Jest się z czego cieszyć, bo nie dosyć, że jestem w ok 25% osób które zdały wszystko w pierwszym terminie, to jeszcze z takimi dobrymi ocenami. Teraz czas wykorzystać wolne 2 tygodnie i zapracować na udany sezon :)

Dzisiaj kończę tydzień regeneracyjny, do tego ostatnie 2 dni było dość deszczowe więc trening na rozkręcenie nogi bo intensywnych dniach nauki. Od jutra już treningi pełną parą ;)
Kategoria Szosa


  • DST 25.52km
  • Czas 01:17
  • VAVG 19.89km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Za Strzeszynek

Czwartek, 13 lutego 2014 · dodano: 16.02.2014 | Komentarze 0

"A teraz niech osoby z 4,5 z ćwiczeń oraz ze wszystkimi obecnościami na wykładach podniosą rękę ....
Możecie wyjść, egzamin macie zdany, gratuluję." - A tyle się uczyłem, a tu nam pani doktor zrobiła taką miłą niespodziankę i oszczędziła tyle nerwów i parę godzin czasu na czekanie na swoją kolej na ustny. W tym dniu już nic nie mogło sprawić, żeby pogorszył mi się humor.

Przejażdżka regeneracyjna też ciekawa. Na golęcinie minięta jakaś czekająca dziewczyna na szosie w stroju Skandii, która następnie ciągnąc małą grupkę wyprzedziła mnie za Lechicką. W tej grupce była jakaś inna dziewczyna też na szosie i też w stroju Skandii, oprócz niej jeszcze pan Rysiu B. oraz jakaś niezidentyfikowana osoba. Że jechali dość przyjemnym tempem to mimo przejażdżki regeneracyjnej dołączyłem się do nich, a po chwili podjechałem porozmawiać z panem Rysiem. Okazało się, że te 2 dziewczyny to zawodniczki Corrateca które rok temu wygrywały edycje PP Skandii. One opuściły nas skręcając na Złotniki, ja podjechałem do torów z panem Rysiem i zawróciłem do domu ...
Teraz ostatnia prosta - w sobotę ustna analiza. Taa prosta... może zakrętów już nie będzie, ale za to sztajfa jakich mało... Zapowiadają się ciekawe dni..
Kategoria Szosa


  • DST 22.73km
  • Czas 00:57
  • VAVG 23.93km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

M1 Za Strzeszynek

Środa, 12 lutego 2014 · dodano: 16.02.2014 | Komentarze 0

Szybki trening, bo nauka... Planowałem teraz zrobić jeszcze mocniejszy tydzień ze względu na pogodę, ale ta okazała się dość niesprzyjająca na weekend i chyba sobie odpuszczę...
Kategoria Szosa


  • DST 32.23km
  • Czas 01:23
  • VAVG 23.30km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

S1 S3 S4 Złotniki

Wtorek, 11 lutego 2014 · dodano: 16.02.2014 | Komentarze 0

Wczoraj egzamin z algorytmów, napisany bez problemów, kolejny w czwartek z rachunku - tu może być ciekawie :)
Kategoria Szosa


  • DST 19.29km
  • Czas 00:58
  • VAVG 19.96km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Strzeszynek

Niedziela, 9 lutego 2014 · dodano: 10.02.2014 | Komentarze 0

Rozjazd, bez szaleństw - ciężko szaleć gdy nogi ledwo co kręcą. Pogoda dalej cudowna, że na szosie i nad Strzeszynkiem tłumy.
Kategoria Szosa


  • DST 101.58km
  • Czas 03:35
  • VAVG 28.35km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Śrem.

Sobota, 8 lutego 2014 · dodano: 10.02.2014 | Komentarze 0

Pogoda - piękna. 11 stopni. Słońce. Suche szose. W poniedziałek egzamin z algorytmów - co z tego. Przy takiej pogodzie nie mogę sobie odpuścić takiego treningu. Ha, wtedy jeszcze nie wiedziałem jakiego. Dowiedziałem się na miejscu, gdy z Maca wyszedł taki jeden CyCek. Dawny Cycek, bo teraz już tylko dumnie dzierży jego dawny, teamowy strój. Tego kogoś pierwszy raz poznałem na moim pierwszym obozie w Polanicy. Wtedy też miał ten strój. Wtedy też, wpadł do nas do pokoju, i gdy zobaczył jak Michał Kowalczyk grał z kimś na PSie, to opowiedział historię, jak Peto Sagan specjalnie brał na zgrupki swój telewizor z plejem i też sobie tak pykał po treningach. Wtedy o Peterze Saganie było wiadomo tyle, że jeździ w Liquigasie. Przynajmniej ja tyle o nim wiedziałem. Może jeszcze że jest młody i istnieje, nic więcej. Parę  miesięcy później ten Peto wygrał Tour de Pologne, kilka etapów Vuelta Espana, a rok później wymiatał w Tour de France. I cały świat o nim usłyszał. Fajnie.
Tymczasem ja stałem pod Makiem, i wiedziałem że skoro pojawił się Aleks, to będzie rzeź. Tak też było. Do Puszczykowa dojechaliśmy jeszcze prawie całą ekipą, bo Mateusz miał już na Dębinie problem z dętką i odpuścił. W Luboniu już pierwsze zrywy ze świateł, gonienie, czekanie na grupy... Niezbyt przyjemnie. A to dopiero początek. Początkowy największy ogień poszedł w Puszczykowie, gdzie ledwo co trzymałem koła Aleksa jadąc w beztlenie dobre parę minut. Chwile później poczekaliśmy na Prezesa i tempo nieco spadło, aby mógł się utrzymać z nami. Do Baranowa było spokojnie, tzn można było się utrzymać. Skutecznie zagadałem Aleksa i przez moment jechało się miło. Tylko przez moment. Gdy już Prezes odpadł, to znowu zaczęła się walka o złapanie najlepszego koła. Tak dojechaliśmy w gromadzie do słynnego podjazdu przed Jaszkowem, gdzie najwyraźniej ktoś już chciał zrobić selekcję przed podjazdem. Do początku wzniesienia jeszcze dojechałem na kole, ale gdy zaczęło się robić stromo to odpuściłem, nie ta forma żeby wpychać te moje 15 kg sprzętu na podjeździe, po za tym jeszcze długa droga mnie czekała. Dalej w Górze znowu boczny wiatr i jazda całą szerokością jezdni, przez Śrem spokojnie i miło, za Śremem znowu selekcja gdzie zaczynało brakować mi już sił i minimalne błędy kończyły się utratą kontaktu z peletonikiem. Ostatecznie odpadłem na jakiś kilometr przed sklepem, gdzie jadąc za Aleksem, który w pewnym momencie dopychał Lisa do koła jadącego przed nim, tym samym sememu tracąc prędkość, a gdy nieco dokręcił, to ja nie miałem sił aby do niego doskoczył i odpuściłem. Swoim już spokojnym tempem dojechałem minutę lub dwie po całej grupie. Przy sklepie chwila wytchnienia i posilenia, po ruszenie jakieś 15 min na rozgrzewkę i powtórka z rozrywki. Znowu boczny wiatr, więc dobra pozycja w peletonie dawała więcej niż mocna noga. Raz zostałem z Lisem, poczekali, drugi raz trzymałem się na kole Aleksa już dojeżdżając do Rogalinka, ale w pewnym momencie też nie dałem rady i odpuściłem. Jarek pojechał za nimi, ja zostałem i spokojnie jadąc czekałem na Tomka J. który też gdzieś wcześniej przepadł. Z pomocą Tomka dojechaliśmy do grupy i powrót przez Puszczykowo i Luboń już bardzo miło, momentami jak na rozjeździe ;)

Podsumowując - średnia w połączeniu z dystansem mówi sama za siebie, gdyby nie rwane tempo i rwana grupa to byłaby jeszcze większa. W domu tak wymęczony, że ledwo co nogami ruszałem, a o nauce ciężko było nawet myśleć. Warto było :)


  • DST 23.64km
  • Czas 01:03
  • VAVG 22.51km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

M1 Za Strzeszynek

Piątek, 7 lutego 2014 · dodano: 10.02.2014 | Komentarze 0

Mocna, poranna tempówka za przejazd kolejowy za Strzeszynkiem, tym razem nieco się zachmurzyło, momentami groziło deszczem, a gdy wróciłem wyszło słońce... Można się wkurzyć... Za to w domu wspaniała wiadomość na dzień dobry - wyniki egzaminu z analizy: 15 wynik z całego kierunku! Teraz to można żyć :)
Kategoria Szosa


  • DST 33.00km
  • Czas 01:29
  • VAVG 22.25km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

S1 S3 S4 Złotniki

Czwartek, 6 lutego 2014 · dodano: 10.02.2014 | Komentarze 0

Doskonalenie umiejętności szybkościowych. W nieco już gorszej pogodzie, wracając 2 razy pokropiło..
Kategoria Szosa