Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wojtku4 z miasta Poznań. Mam przejechane 44163.03 kilometrów.
W roku 2015 reprezentuję barwy COLEX RACING TEAM.

W ramach współpracy, w 2014 roku testowałem zestaw uszczelniający TREZADO, o czym wszystkie wpisy można znaleźć tutaj.
Do zobaczenia na trasie!


2015:
button stats bikestats.pl
2014:
button stats bikestats.pl
2013:
button stats bikestats.pl
2012:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl
2010:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wojtku4.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w miesiącu

Luty, 2014

Dystans całkowity:1030.44 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:42:30
Średnia prędkość:24.25 km/h
Liczba aktywności:23
Średnio na aktywność:44.80 km i 1h 50m
Więcej statystyk
  • DST 62.58km
  • Czas 02:38
  • VAVG 23.76km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pamiątkowo

Środa, 5 lutego 2014 · dodano: 10.02.2014 | Komentarze 0

Pogoda dalej kolarzy rozpieszcza, więc mając teraz przerwę między egzaminami można z tego korzystać!

Nad Kiekrzem pierwszy raz zobaczyłem takie zjawisko, co zwie się bojerem. Dokładniej latające bojery. Po lodzie.
Od razu to mi się spodobało i stałem nad brzegiem i patrzyłem na to z ładne paręnaście albo parędziesiąt minut... Ciekawe jak na czymś takim się śmiga... i jak steruje! Będzie trzeba się przekonać, w niedalekiej przyszłości :)


Kategoria Szosa


  • DST 25.20km
  • Czas 01:28
  • VAVG 17.18km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Psarskie

Wtorek, 4 lutego 2014 · dodano: 10.02.2014 | Komentarze 0

Egzamin napisany, odczucia mieszane... Po nocy czyszczony i smarowany rower, do tego łatane dętki, żeby na dzisiaj wyskoczyć gdzieś daleko... A pogoda sprzyjała...

Najpierw wizyta w sklepie na dąbrowskiego po nową dętkę.
Do Kiekrza jechało sie jakoś... dziwnie. Niby cieszyłem się jazdą, ale jakoś tak wszystko się dłużyło, czas i kilometry wolno leciały. W sumie to do Kiekrza nawet nie dojechałem. Skończyło się to na zjeździe w Psarskim, gdzie zauważyłem że schodzi mi powietrze.
Prawie godzinna walka z "rowerowym" wentylem w nowej dętce - nie spodziewałem się, że pani w sklepie mówiąc rowery, miała na myśli dunlopa. No cóż, trochę napompowałem - więcej nie miałem sił i cierpliwości,  pojechałem z powrotem do domu, zimno zaczęło się robić i dość późno... Na Golęcinie powtórka z rozrywki - znowu schodzące powietrze... Dojechałem ile się dało do Żeromskiego i z buta na stację. Tam po wielu próbach zabawy w szybkie paluszki odkryłem, że przejściówka którą mam zawsze przy sobie, jest idealnie stworzona do Dunlopa i w kilka sekund można nabić z te 3 bary powietrza. Tak też zrobiłem, i ile sił w nogach pognałem do domu żeby zdążyć dojechać. Pod bramę dojeżdżałem już na stojąco obciążając w większej mierze przednie koło, ale dojechałem :)
W domu się okazało, że wszystkie laczki były winą małego drucika który wbił się w oponę...


Kategoria Szosa


  • DST 59.01km
  • Czas 02:25
  • VAVG 24.42km/h
  • Temperatura 5.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Żabno

Sobota, 1 lutego 2014 · dodano: 10.02.2014 | Komentarze 0

Sobotni trening, ekipa mocna, ale wszystkie plany pokrzyżowała pogoda... Nagła odwilż, 15 stopni więcej i na drogach woda, błoto, śnieg, miejscami jeszcze lód. Do Mosiny się dojechało (tak mi brakowało roweru w mrozy że teraz na świeżości byłem głównym koniem pociągowym :D ), a dalej, w lesie, jazda jak w deszczu... Kawałek za Żabnem odpuściliśmy i zawróciliśmy, bo robiło się coraz gorzej. Rafał z Jarkiem i Tomkiem pojechali jeszcze dalej głównymi, a ja z Mateuszem i Stachem wróciliśmy... i dobrze, bo byłem już cały przemoczony i zmarznięty, a w poniedziałek egzamin pisemny z analizy! Szykują się długie noce :D