Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wojtku4 z miasta Poznań. Mam przejechane 44163.03 kilometrów.
W roku 2015 reprezentuję barwy COLEX RACING TEAM.

W ramach współpracy, w 2014 roku testowałem zestaw uszczelniający TREZADO, o czym wszystkie wpisy można znaleźć tutaj.
Do zobaczenia na trasie!


2015:
button stats bikestats.pl
2014:
button stats bikestats.pl
2013:
button stats bikestats.pl
2012:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl
2010:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wojtku4.bikestats.pl
  • DST 42.20km
  • Czas 02:26
  • VAVG 17.34km/h
  • VMAX 76.50km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • HRavg 123 ( 63%)
  • Kalorie 1372kcal
  • Sprzęt Instynkt
  • Aktywność Jazda na rowerze

Piekiełko + Rozjazd za Kłodzko

Środa, 15 sierpnia 2012 · dodano: 15.08.2012 | Komentarze 0

RPE: 6
Na Piekielną Górę przez centrum, Piastowską i szlakiem, 3 pętle + wjazd i zjazd na szczyt, powrót tak samo. Podjazdy w tym roku nie stanowiły dla mnie problemu, a na zjazdach super zabawa :)
Mała wizyta w parku zdrojowym i pijalni wód, Patryk robiący supermana - szkoda że na zjazdach takiej ładnej sylwetki nie potrafi przyjąć.
Do Kłodzka standardowo przez Stary Wielisław, Patryk już nam słabł ale stwierdziłem że jedziemy dalej zrobić pętle. Przez chwile nie wiedziałem gdzie jestem i wtedy zerknęliśmy na mapę, znajdując ciekawy skrót do Starkowa (byliśmy wtedy przed Krosnowicami). Na mapie ta droga była, gorzej ze znalezieniem jej terenie. Skręciliśmy na jakąś w prawo, po chwili błądzenia wyjechaliśmy na piękne widokowo wzgórze, tylko szkoda że już się ściemniało i zimno się robiło. Planowałem wrócić tą drogą którą wyruszyliśmy we wtorek, ćwicząc ułożenie w zakrętach na zjazdach, niestety w Starkowie pomyliłem się i poprowadziłem w prawo na Stary Wielisław, zamiast w lewo na Łomnicę.
Tym samym dojechaliśmy do zjazdu 16%, na którym jako że był w lesie już prawie nic w okularach nie było widać. Dlatego wolałem tam za bardzo nie szaleć, dopiero w dolnej części kiedy została nam wolna prosta do końca spojrzałem na licznik - 70 km/h i stwierdziłem że dokręcamy! Z moimi przełożeniami nawet nie musiałem bardzo szybko pedałować, kadencja była taka że bez problemu nie gubiłem się w tym a rower przyśpieszał. Krzychu cwaniak skorzystał z mniejszych oporów powietrza, do tego skorzystał jeszcze ze mnie i bez pedałowania mnie wyprzedził, osiągając prędkość 78km/h. Moje 76,50 też robi wrażenie, mój dawny rekord pobity o chyba dobre ponad 10 km/h.
Oczywiście Patryk się nie położył i nie skorzystał z tego zjazdu tak jak my, a tak chciał pobić swój rekord prędkości.
Stąd został już tylko kawałek do ośrodka, na wjeździe do Polanicy zastały nas miłe zapachy prosto z piekarni, ostatni podjazd (chyba 5 min) i trener już na nas czekał po swoim dokręcaniu - myślałem że wróci później :)
Kategoria Szosa, MTB, Góry



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!