Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wojtku4 z miasta Poznań. Mam przejechane 44163.03 kilometrów.
W roku 2015 reprezentuję barwy COLEX RACING TEAM.

W ramach współpracy, w 2014 roku testowałem zestaw uszczelniający TREZADO, o czym wszystkie wpisy można znaleźć tutaj.
Do zobaczenia na trasie!


2015:
button stats bikestats.pl
2014:
button stats bikestats.pl
2013:
button stats bikestats.pl
2012:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl
2010:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wojtku4.bikestats.pl
  • DST 39.13km
  • Czas 01:49
  • VAVG 21.54km/h
  • VMAX 46.32km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

U Kasii i z Mariką: SPD <3

Środa, 11 maja 2011 · dodano: 12.05.2011 | Komentarze 0

Wreszcie nadszedł ten długo wyczekiwany przeze mnie moment: platformom mówię papa, witam SPD! Normalnie dzisiaj lekcje do 12, zaraz po szkole tramwajem do cykloturu po buciki i pedały. Jak zobaczyłem M077 to opadła mi szczęka z wrażenie, w necie wyglądają dużo gorzej. Jednak spośród 4 par zamówionych butów wygrał mój faworyt - M087 ze względu na wygodę. Potem w domciu od razu zabrałem się za pedały i czytanie instrukcji do czego służą te wszystkie blaszki. Przy okazji dogadałem się z Kasią, że będę u niej o 16:30 i z Mariką na wieczór. Jeden pedał spokojnie odkręciłem, natomiast drugi nie chciał puścić. W takim razie zamontowałem sobie bloki do jednego buta i nadszedł czas na pierwsze wpięcie się w pedały. Teraz to miałem dopiero problem: jak się to wpina? Próbowałem na wszystkie strony, z całych sił i nic. Dopiero po 5 min jakoś udało mi się wcisnąć, ale teraz nie mogłem go wypiąć. Bloki za słabo dokręcone i zamiast wyskoczyć to przesuwały się po bucie, ale na szczęście jakoś cwanie dałem sobie i z tym radę. Czas na drugi pedał: po 30 min walki z odkręceniem platformy okazało się, że ją cały czas dokręcałem. Drugi pedał założony, bloki w obydwu butach dokręcone i druga przymiarka z SPD. Tym razem szybciej uporałem się z wpięciem, a z wypięciem to już była drobnostka. Pozostało mi tylko napisać do Kasii że będę później i już biegłem z rowerem po schodach.
Pierwsze wrażenie niesamowite, tylko trochę siodełko miałem za nisko. Na Przybyszewskiego zjechałem sobie na chodnik i podwyższyłem do max wysokości. No, i teraz to można śmigać! Różnica w prędkości wielka, o ok 5 km/h szybciej, na podjazdach nawet do 10 km/h. Tylko nogi mi się szybko męczyły.
U Kasii byłem o 17, w czasie 2,5h wizyty przesunąłem sobie bloki do tyłu - żeby było podobnie jak jeździłem na platformach.
Wstępnie z Mariką po południu umówiłem się na 19:40, a jak dzwoniłem/pisałem do niej do zero reakcji. Dopiero jak o 19:30 próbowałem uwolnić się ze Strzeszyna to zadzwoniła do mnie. Wtedy o mało co nie zaliczyłem pierwszej gleby: dałem po hamulcach nie wypinając się wcześniej. Jednak jakoś udało mi się zwinnie wypiąć i podeprzeć upadającego kolarza z rowerem. To teraz miałem się z nią spotkać za 10 - 15 min na Sołaczu, a to brzmi jak wyzwanie, w dodatku w butach SPD!
Tylko miałem jeszcze problem: muszę wyjechać z działek! Na szczęście jacyś państwo wyjeżdżali, ale zanim to zrobili to męczyli się z otworzeniem bramy dobre 5 min. W takim bądź razie miałem 10 min żeby dojechać na Sołacz: moja prędkości na asfalcie wynosiła ok 35-40 km/h. Jednak te buty to jest coś pięknego.
Jak spotkałem się z Mariką to było już ciemno i zimno, oczywiście ja lampki specjalnie nie brałem. Pojechaliśmy nad Strzeszynek i tam posiedzieliśmy dobre 30 min. Co chwile na moje nogi były wykonywane naloty meszek. Oczywiście jak zadzwonił Słoma to Marika musiała z nim gadać 10 min - to było bardzo miłe.
Decyzja o powrocie nastąpiła o 20:40, było już ciemno i musieliśmy jechać bez okularów. Momentami trochę Marika szalała 30 km/h, ale ok. Dobra muszka w oku nie jest zła. Odstawiłem ją na Bonin i w domu byłem o 21:30.
Kategoria Towarzysko



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!