Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wojtku4 z miasta Poznań. Mam przejechane 44163.03 kilometrów.
W roku 2015 reprezentuję barwy COLEX RACING TEAM.

W ramach współpracy, w 2014 roku testowałem zestaw uszczelniający TREZADO, o czym wszystkie wpisy można znaleźć tutaj.
Do zobaczenia na trasie!


2015:
button stats bikestats.pl
2014:
button stats bikestats.pl
2013:
button stats bikestats.pl
2012:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl
2010:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wojtku4.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w kategorii

Szosa

Dystans całkowity:22190.02 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:920:37
Średnia prędkość:24.10 km/h
Maksymalna prędkość:76.50 km/h
Suma podjazdów:358 m
Maks. tętno maksymalne:191 (97 %)
Maks. tętno średnie:168 (82 %)
Suma kalorii:86655 kcal
Liczba aktywności:409
Średnio na aktywność:54.25 km i 2h 15m
Więcej statystyk
  • DST 33.07km
  • Czas 01:17
  • VAVG 25.77km/h
  • VMAX 51.88km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Złotniki S4 S1

Wtorek, 3 kwietnia 2012 · dodano: 04.04.2012 | Komentarze 0

RPE: 6 - lekko przeziębiony, ale teraz ma się pogoda znowu zepsuć, więc wypadało by coś przejechać. Słaby wschodni wiatr, czyli najpierw się lekko jechało a powrót był gorszy. W okolicach Strzeszynka co chwile jakiś dzik mi na drogę wychodził.
Kategoria Szosa


  • DST 23.32km
  • Czas 00:58
  • VAVG 24.12km/h
  • VMAX 49.45km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Za Strzeszynek S4 S1

Niedziela, 1 kwietnia 2012 · dodano: 01.04.2012 | Komentarze 0

RPE: 5 (zmęczony po nieprzespanej nocy + pogoda)

Pogoda się zepsuła, przez co ostatnie dni nie ruszałem się z domu. Wczoraj to nawet śnieg padał.
Zimno, za torami tak się zachmurzyło że zamiast pojechać do Złotnik to zawróciłem.
Kategoria Szosa


  • DST 32.91km
  • Czas 01:22
  • VAVG 24.08km/h
  • VMAX 48.10km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Złotniki S4 S1

Środa, 28 marca 2012 · dodano: 28.03.2012 | Komentarze 0

RPE: 3
Fajny wiatr, ok 30 km/h, na otwartym polu ledwo co można było ujechać pod wiatr, do tego nieźle się kurzyło. Tym razem sprinty nie na moc, a poprawnie na technikę.
Kategoria Szosa


  • DST 77.84km
  • Czas 03:13
  • VAVG 24.20km/h
  • VMAX 42.39km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Baborówko E2

Niedziela, 25 marca 2012 · dodano: 25.03.2012 | Komentarze 0

RPE: 6 - trochę zmęczony po wczorajszym, pod koniec już momentami kolana bolały, przez co, co jakiś czas stawałem na pedałach

Zmiana czasu! Godzinę dłużej jasno <3
Trasa: ... - Rokietnica - Pamiątkowo - Baborowo - Baborówko - Pamiątkowo - ...

Po obiadku, od 14:15 do 17:30, przy silnym wietrze (25 km/h), najpierw pod wiatr wolno, ok 22 km/h, powrót z wiatrem - ok 30 km/h. Nie za ciepło, też pojechałem bez nogawek, z początku zimno, ale potem jak słonko przygrzało to było idealnie.
Kategoria Szosa


  • DST 70.90km
  • Czas 02:51
  • VAVG 24.88km/h
  • VMAX 46.42km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Czempiń E2

Sobota, 24 marca 2012 · dodano: 25.03.2012 | Komentarze 0

RPE: 7 - powrot bardzo mocnym tempem

Po drzwiach otwartych w szkole, wychodząc z domu po obiadku o 14 liczyłem że zdążę wrócić do 18. Pogoda świetna, ciepło, bezwietrznie. Najpierw do Puszczykowa po Jacka, po drodze spotkałem dziewczyny wracające ze szkoły, dalej Tomusia wracającego z Puszczykowa. Tempo średnie, w końcu to nie była tempówka a trening na wytrzymałość. Chwile odpocząłem i Jacka, napompowałem mu dętki w crossie i pocisnęliśmy najpierw na stację do Mosiny, a potem dalej w stronę Czempinia. Droga świetna, najpierw jakieś ciągle ścieżką rowerową do przejazdu, a dalej piękny asfalt przy bardzo małym ruchu. Tempo z uwagi na pierwszy wypad Jacka w tym roku dla mnie rozjazdowe - średnio ok 24 km/h. Niestety, ale Jackowi schodziło powietrze z przedniego koła i raz zatrzymaliśmy się aby dopompować, a na 2,5 km przed samym Czempiniem padła mu tylnia dętką. Załatanie łatką bez użycia kleju, który myślałem że jest w tubce nic nie dało i poczekałem już z Jackiem na podwózkę do domu. Robiło się już zimno, nie zakładałem nogawek więc wiało po nogach, do tego już za niedługo słońce zachodzi, a ja nie miałem przedniej lampki więc dokręciłem do Czempinia i potem cisnąłem ile miałem sił do domciu. Bez światła nie czułem się zbyt bezpiecznie jadąc ulicą, w domu o 18:30.
Kategoria Towarzysko, Szosa


  • DST 36.59km
  • Czas 01:27
  • VAVG 25.23km/h
  • VMAX 53.52km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Złotniki S4

Piątek, 23 marca 2012 · dodano: 23.03.2012 | Komentarze 0

RPE 6 - chciało by się więcej, ale zimno się robiło

Ok 8 sprintów, po drodze spotkany Sylwek Swat oraz koleś z 14lo na koszu.
Łapanie wifi nad strzeszynkiem + dokręcanie w parku Sołackim
Kategoria Szosa


  • DST 55.89km
  • Czas 02:14
  • VAVG 25.03km/h
  • VMAX 47.25km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mrowino E2

Środa, 21 marca 2012 · dodano: 21.03.2012 | Komentarze 0

RPE: 7 - odległość, pogoda (całkowite zachmurzenie, do tego możliwość opadów)

Kiekrz - Rokietnica - Napachanie - szykuje się piękna droga, oby często pusta była - Mrowino - kolejna piękna droga, wreszcie wiatr w plecy i mały ruch - Rokietnica - jezioro Kierskie - od razu, bez zatrzymywania się nad Strzeszynkiem do domu, jeszcze dokręcić km w parku sołackim.
Kategoria Szosa


  • DST 63.23km
  • Czas 02:47
  • VAVG 22.72km/h
  • VMAX 45.62km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Biedrusko i Strzeszynek

Sobota, 17 marca 2012 · dodano: 17.03.2012 | Komentarze 0

RPE: 8 - zmęczony po wczorajszym, końcówkę już totalny rozjazd, byle się nie męczyć

Prawdopodobnie najładniejszy dzień w marcu, w którym zawitało lato, a nie kalendarzowa zima. Bezchmurne niebo, słońce i ta temperatura. Żyć, nie umierać. Nawet momentami było za ciepło. Najpierw nad Strzeszynek, chwila przerwy i poligonem do Biedrusko. Wszędzie dużo ludzi i rowerzystów. Powrót Naramowicką i korzystając ze słonka zrobiłem sobie mały rozjazd do Strzeszynka, dobre 15 km ze średnią ok 15 km/h.
Kategoria Szosa, MTB


  • DST 66.28km
  • Czas 03:06
  • VAVG 21.38km/h
  • VMAX 48.10km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tu i tam |10000 KM!

Piątek, 16 marca 2012 · dodano: 16.03.2012 | Komentarze 0

RPE: 8 (odległość i początkowe tempo, jeszcze nie ta forma do takich wycieczek)

Strzeszynek - Złotniki - Kiekrz - Strzeszynek - Cytadela - Rusałka - Kosmonautów - Wichrowe Wzgórza.

2 lekcje mniej i pierwszy tak ciepły dzień w tym roku... 15 stopni i słońce, takiego szczęścia jeszcze nigdy nie miałem. Na rowerze od 14:30, najpierw wpadła szoska, lekko ubrany (krótkie spodenki - nogawki w kieszonce, koszulka długi i koszulka krótka + kurtka w zapasie) pędziłem jak za dawnych lat. Na samej szosie średnią miałem 26 km/h, a jakiś tempówek nie robiłem. Nad jeziorem Kierskim krótki odpoczynek, by nad Strzeszynkiem posiedzieć dłużej. Tak faaaajnie ciepło było, przypomniałem się Karolci czy by nie chciała wyjść dzisiaj bo miała mi dać znać, a godz zbliżała się już 16. Chwilę jeszcze posiedziałem czekając na odpowiedź, ale się nie doczekałem i pojechałem podokręcać na Cytkę. Tam dumając nad podjazdem pod Amfiteatrem pokusa była zbyt wielka żeby spróbować, i udało mi się podjechać do ponad połowy za drugim razem z lekkiego rozpędu. Gdybym wycisnął z siebie resztki sił albo bym nie miał już w nogach 40 km to może dałbym radę, ale tragedii nie było. Wracając spotkałem w parku Sołackim Swatów, tym razem caaałą rodzinkę. Mega pozytywni ludzie, od razu humor mi się poprawił i przejechałem się jeszcze nad Rusałkę. Tam (godz 17) sprawdziłem jeszcze telefon czy ktoś się nie dobijał do mnie i po 2 rozmowach umówiłem się z Karolcią o 18 na Kosmonautów. W międzyczasie ubrałem nogawki bo słoneczko już tak nie grzało i pojechałem sobie jeszcze na pomost. Z Rusałki na Kosmonautów w 20 min, przy dosyć spokojnej, wymęczonej jeździe i niekorzystnych światłach - przez co musiałem zająć się sobą przez kolejne 20 min. Pokręciłem się po okolicy, poskakałem ze schodów, popodjeżdżałem pod jakieś małe górki (pozdrawiam nieznajomą która mi jeden fajny zjeździk pokazała) i tak jakoś zleciało. Jak już doszła 18, to z Karoliną nie wiedząc co dalej robić poszliśmy na Wichrowe. Tam najpierw na osiedlu znaleźliśmy samochód pani L. a potem poszliśmy na górkę która mi się z daleka spodobała. Gadaliśmy tam do prawie 19, po czym ona poszła do swojej przyjaciółki którą wypatrzyła a ja jeszcze chwilę tam posiedziałem i patrząc w gwiazdy myślałem o różnych rzeczach. Mimo że ubrałem kurtkę, i tak siedząc tam zrobiło mi się zimno więc w końcu się ruszyłem, i pędziłem ile sił nie zważając na bezpieczeństwo. Trochę mi zimno było, na ścieżce przy pestce mogłem mieć 45 km/h, a potem jak zjechałem na Pułaskiego nie było czegoś takiego jak opór powietrza. Nie wiem jak to możliwe że miałem tyle sił, sam siebie zdziwiłem. Potem Zwierzyniecka - zeylanda - grunwaldzka i o 19:15 w domciu. Co za dzień :)

  • DST 29.16km
  • Czas 01:29
  • VAVG 19.66km/h
  • VMAX 40.50km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Strzeszynek i cytka

Środa, 14 marca 2012 · dodano: 15.03.2012 | Komentarze 0

RPE 5 - chcialo sie wiecej, ale robilo sie zimno i pozno

Brzydki dzien, pochmurno, do tego mzawka. Ale nie przestraszylem sie pogody. Szybko do domu, szybki obiadek i ok 15:20 juz jezdzilem. Najpierw nad strzeszynek - nie czulem takiej mocy jak poprzednio. Chwila odpoczynku, juz nie bylo widac lodu. Pogoda nie zachecala do dluzszych przemyslen wiec podokrecalem do cytadeli, z wiatrem czyli juz nie tak wolno jak na poczatku. Tam chwile przedumalem nad amfiteatrem - juz niedlugo zaczna sie treningi silowe to zaczne tam dylac. Do domciu wrocilem ok 17:30