Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wojtku4 z miasta Poznań. Mam przejechane 44163.03 kilometrów.
W roku 2015 reprezentuję barwy COLEX RACING TEAM.

W ramach współpracy, w 2014 roku testowałem zestaw uszczelniający TREZADO, o czym wszystkie wpisy można znaleźć tutaj.
Do zobaczenia na trasie!


2015:
button stats bikestats.pl
2014:
button stats bikestats.pl
2013:
button stats bikestats.pl
2012:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl
2010:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wojtku4.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w miesiącu

Kwiecień, 2013

Dystans całkowity:698.95 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:27:05
Średnia prędkość:25.81 km/h
Maksymalna prędkość:53.27 km/h
Liczba aktywności:16
Średnio na aktywność:43.68 km i 1h 41m
Więcej statystyk
  • DST 69.25km
  • Czas 02:46
  • VAVG 25.03km/h
  • VMAX 41.13km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Grzybno

Czwartek, 18 kwietnia 2013 · dodano: 18.04.2013 | Komentarze 0

RPE: 7
W planach była pętla do Grabianowa i Czempinia, ale niekończący się wmordewind mnie pokonał w Żabnie i przed podjazdem odbiłem na Grzybno. Opłacało się! Kolanom lżej, zacna, pusta droga, a w samym Żabnie zbiornik wodny. Chyba będę tam częściej wpadał. Do Żabna średnia prędkość ok 22 km/h, od Iłowca jadąc z wiatrem rzadko kiedy prędkość spadała poniżej 30 km/h. Po za tym to nudy, rejony Rokietnicy są dużo ciekawsze.
Kategoria Szosa


  • DST 60.72km
  • Czas 02:11
  • VAVG 27.81km/h
  • VMAX 41.89km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pamiątkowo

Środa, 17 kwietnia 2013 · dodano: 17.04.2013 | Komentarze 0

RPE: 8

Niby bez parcia na prędkość, ale czasami aż chciało się sprawdzić jak noga podaje i wyszło jak zawsze. W gamexie z początku trochę ciepło, później cieszyłem się że go mam, ale spokojnie w takiej temp. dało by radę na krótko. Do Pamiątkowa przez Mrowino, powrót przez Żydowo. Wiatr zbytnio nie przeszkadzał. Przez jazdę na wyższej kadencji niż normalnie, trochę kolana się buntowały, wracając ze Strzeszynka co chwile musiałem rozprostowywać nogi. Przejeżdżając obok Kierskiego powiało takim przyjemnym chłodem, że nie mogłem sobie odpuścić przejechania się kawałek wokół jeziora. Było tak pięknie, aż żałowałem że nie mogę chwile tam posiedzieć tylko muszę wracać do domu...
Kategoria Szosa


  • DST 34.77km
  • Czas 01:28
  • VAVG 23.71km/h
  • VMAX 48.87km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Złotniki

Poniedziałek, 15 kwietnia 2013 · dodano: 15.04.2013 | Komentarze 0

RPE: 5
Parę sprintów z wiatrem do Złotnik, powrót pod wiatr i od pomostu w terenie :)
Jeszcze miejscami jest trochę błota, ale tak że bez problemu można przejechać.
Kategoria Szosa, MTB


  • DST 52.13km
  • Czas 01:53
  • VAVG 27.68km/h
  • VMAX 42.28km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mrowino

Niedziela, 14 kwietnia 2013 · dodano: 14.04.2013 | Komentarze 0

RPE: 6
Skrócona runda, w planach było Pamiątkowo ale czas naglił. Niby tempo spokojne, ale kolejna warstwa mniej i wyszło jak wyszło. Z początku pod wiatr niemrawo, ale wracając po zjedzeniu banana jak się rozkręciłem, to na podjeździe w Kiekrzu bez napinki utrzymałem koło cwaniaczka, który na swym nowiutkim przecinaku
Kategoria Szosa


  • DST 34.38km
  • Czas 01:17
  • VAVG 26.79km/h
  • VMAX 45.21km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Złotniki

Sobota, 13 kwietnia 2013 · dodano: 14.04.2013 | Komentarze 0

RPE:7
Przyszła wiosna, dzisiaj jeszcze deszczowo, ale udało mi się załapać na dłuższą przerwę między opadami. Z krótkim postojem nad Strzeszynkiem, lodu i śniegu już nigdzie nie widać.
Kategoria Szosa


  • DST 33.53km
  • Czas 01:19
  • VAVG 25.47km/h
  • VMAX 40.40km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Złotniki

Poniedziałek, 8 kwietnia 2013 · dodano: 08.04.2013 | Komentarze 0

RPE: 6
Po szkole, WF, przejazd rowerem, trochę się nie chciało, ale że pogoda ma się zepsuć na kilka dni, to chcąc nie chcąc zrobiłem sobie "rozjazd".
Szosą do Złotnik i z powrotem, dzisiaj po drodze spotkany tylko Szymi.
Nawet jest moc, z wiatrem 30 km/h +, ale żeby nie było zbyt miło to centralnie pod wiatr ok 20 km/h.
Kategoria Szosa


  • DST 45.15km
  • Czas 01:45
  • VAVG 25.80km/h
  • VMAX 47.99km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rokietnica

Niedziela, 7 kwietnia 2013 · dodano: 07.04.2013 | Komentarze 0

RPE: 7
Przygotowania do sezonu czas zacząć? Cel na dziś: 45 km na 45 urodziny Pana Redaktora Rafała Przybylskiego! :)
Po Paryż-Roubaix, do tego wiosna wreszcie zawitała, aż chce się wracać na rower.
Już prawie można przejechać suchą oponą, jeszcze tylko w paru miejscach jest trochę wytopionego śniegu. Kilka ładniejszych dni i może nawet śnieg zniknie z lasów. Do Rokietnicy wyścig z potężnie zbudowanym kolarzo-rowerzystą na jakimś 29erze bez SPDków, przy którym ja wyglądałem jak karzeł. Najpierw wyprzedził mnie jak spadł mi łańcuch i czekałem na pustą drogę żeby ominąć kałuże kawałek za Lutycką, dalej pościg za nim, dogoniłem go i wyprzedziłem przy torach w Kiekrzu. Pod górkę poszedł ogień żeby urwać go z koła, w Kiekrzu na podjeździe już z małą rezerwą równym tempem, przed Rokietnica wysoka kadencja i mały odpoczynek. Kiedy myślałem że już go więcej nie zobaczę to wyprzedził mnie pod obwodnicą w Rokietnicy,a ja cwanie nie męczyłem się tylko skorzystałem z jego walki z wiatrem odpoczywając mu na kole. Skubaniec miał niezłą nogę, przy swojej masie + masie roweru (jakiś budżetowy 29er z masą zbędnych akcesoriów) ciągnął pod wiatr prawie 30 km/h, gdy ja sam jechałem ok 24 km/h. Nasza rywalizacja skończyła się w Rokietnicy, on pojechał w kierunku Soboty, a ja do Mrowina. Kawałek przejechałem się tam ładniejszą drogą i zawróciłem. W między czasie jakiś nieznajomy omyłkowo mi machał, w Kiekrzu z daleka zauważyłem jakiegoś rowerzystę jadącego bez kasku w dziwnych ciuchach, jak się zbliżyliśmy to dopiero zwróciłem uwagę na to jak on lekko jadąc pod górkę potrafi uzyskać prędkość - oczywiście nie był to kto inny jak trener Rafał. Dalej do domu już nie spotkałem żadnej znanej twarzy, tyłek coraz bardziej bolał tyłek, nogi coraz bardziej puchły, a w cieniu robiło się chłodno. Żeby dobić do 45km to jeszcze przejechałem się Grunwaldzką do Wojskowej. Jak na pierwszy trening od miesięcy to chyba trochę przesadziłem, ale czego się nie robi jak ktoś ma urodziny. "Ze mną się nie napijesz?"
Cel wykonany, sto lat i wszystkiego rowerowego Panie Rafale! :)
Kategoria Szosa