Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wojtku4 z miasta Poznań. Mam przejechane 44163.03 kilometrów.
W roku 2015 reprezentuję barwy COLEX RACING TEAM.

W ramach współpracy, w 2014 roku testowałem zestaw uszczelniający TREZADO, o czym wszystkie wpisy można znaleźć tutaj.
Do zobaczenia na trasie!


2015:
button stats bikestats.pl
2014:
button stats bikestats.pl
2013:
button stats bikestats.pl
2012:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl
2010:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wojtku4.bikestats.pl
  • DST 19.46km
  • Czas 00:57
  • VAVG 20.48km/h
  • VMAX 39.34km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Sprzęt Instynkt
  • Aktywność Jazda na rowerze

Piątkowo

Poniedziałek, 27 maja 2013 · dodano: 28.05.2013 | Komentarze 0

Miał być spokojny rozjazd do Jonka oddać pompkę i wymienić kasetę na XT'ka, ale się rozpadało i o mało co nie ruszyłbym się z domu. Jednak moja wrodzona głupota sprawiła, że deszcz dzień po wyleczeniu infekcji mi nie straszny. W sumie polski zdany, to można szaleć :)

Co ciekawe, jak w domu myślałem co z tą szosową kasetą jest nie tak, założyłem stary, rozciągnięty łańcuch i tylko na jednej koronce mi nieco przeskakiwał. Zostawiłem taki zestaw, łańcuch XTR'a i kaseta XT do torby podsiodłowej i w drogę.
Faktycznie dobrze napęd pracował, czyli kaseta się przyda na roztrenowanie po sezonie i zimę.

Na Piątkowo w deszczu, już całe chodniki były zalane wodą. Powrót na nowszym napędzie jeszcze przyjemniejszy, tylko jedna koronka do wymiany, na reszcie zębatek wszystko idealnie działa.
Nie ma to jak pojeździć sobie w deszczu. Na 29erze... z dobrze współpracującym napędem. Na tą chwile czekałem od zimy. Jeszcze fakt, że matury mam już za sobą potęgowało radość z życia. W taki sposób aż się nie chciało wracać do domu, wstąpiły we mnie nowe siły i ani podjazd na Żeromskiego, ani wiatr z deszczem w twarz nie były mi straszne, a wręcz przeciwnie :) Byłem już cały przemoczony, ale ani przez chwile nie było mi zimno. Do tego deszcz cały czas padał. Pewnie ludzie patrzyli się na mnie jak na idiotę, który pierwszy raz w życiu zobaczył deszcz. Wspaniałe uczucie, serio.

Szkoda tylko sprzętu... i zdrowia, przed wyjazdem :)
W takim razie wielki comeback za tydzień!

Tymczasem windsurfing i Chałupy welcome to!
Kategoria Ze światełkiem



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!