Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wojtku4 z miasta Poznań. Mam przejechane 44163.03 kilometrów.
W roku 2015 reprezentuję barwy COLEX RACING TEAM.

W ramach współpracy, w 2014 roku testowałem zestaw uszczelniający TREZADO, o czym wszystkie wpisy można znaleźć tutaj.
Do zobaczenia na trasie!


2015:
button stats bikestats.pl
2014:
button stats bikestats.pl
2013:
button stats bikestats.pl
2012:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl
2010:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wojtku4.bikestats.pl
  • DST 63.95km
  • Czas 02:17
  • VAVG 28.01km/h
  • VMAX 50.73km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • HRmax 176 ( 90%)
  • HRavg 137 ( 70%)
  • Kalorie 1405kcal
  • Sprzęt Instynkt
  • Aktywność Jazda na rowerze

Lulin M2 M4

Czwartek, 30 sierpnia 2012 · dodano: 30.08.2012 | Komentarze 0

RPE: 8 - niby nic, ale jestem cholernie zmęczony, o mało co abym przespał dzisiejszą końcówkę Vuelty

Wczoraj Krzychu zwrócił mi uwagę na mocne wysunięcie siodełka do tyłu - musiało samo mi się tak przesunąć przez luźne śruby, zapewne to wysunięcie było powodem bólu kolan. Ustawiłem z powrotem na środek miarki i w drogę!

Do Pamiątkowa tempówki, zabrakło mi drogi i skręciłem dokończyć na Lulin. Już czułem bardzo mocny wiatr, powinien wiać w plecy a miałem wrażenie że ciągle wiał z boku.
M2: 10 (2:30), 10 (2:30), 11:30 (2:30), 10; łącznie 41 min 30 sek

Na pierwszym interwale, dokładniej pod koniec poczułem lekki ból w lewym kolanie, potem już było wszystko ok.
Na trzecim w Rokietnicy przeszkodził mi traktor, który musiał się przede mnie wpieprzyć i spowolnić mnie na kilka minut do ok 20 km/h... Dlatego postanowiłem przedłużyć tempówkę.

Z Lulina do Pamiątkowa odpoczynek 16 min, na niskim tętnie.

Wracając główną Szamotuły-Poznań tempówka z przekraczaniem progu, przynajmniej tak planowałem. Wiatr i zmęczenie organizmu sprawiło, że tętno ledwo co przekraczało poziom 150 uderzeń bez względu na to czy cisnąć ile sił pod wiatr ledwo mogłem ujechać 25 km/h, czy kiedy nie było typowego podmuchu jechałem ponad 35 km/h.
A wiatr na odcinku od Pamiątkowa do Kiekrza dał mi się ostro we znaki. Wiał z południa, o sile 6 m/s, w porywach do 13 m/s. Czyli idealnie wmordewind. Po zjechaniu na podjazdową niby był boczny, ale coś pod górę łatwo mi się wjechało, a za przejazdem kolejowym w Kiekrzu już prawie go nie odczuwałem i do Poznania jechałem swoje. Tempówkę skończyłem na wysokości słynnego przystanku Strzeszyn n/ż, z bardzo mocną końcówką zakończoną sprintem.
M4: 40 min
Kategoria Szosa



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!