Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wojtku4 z miasta Poznań. Mam przejechane 44163.03 kilometrów.
W roku 2015 reprezentuję barwy COLEX RACING TEAM.

W ramach współpracy, w 2014 roku testowałem zestaw uszczelniający TREZADO, o czym wszystkie wpisy można znaleźć tutaj.
Do zobaczenia na trasie!


2015:
button stats bikestats.pl
2014:
button stats bikestats.pl
2013:
button stats bikestats.pl
2012:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl
2010:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wojtku4.bikestats.pl
  • DST 96.84km
  • Czas 03:47
  • VAVG 25.60km/h
  • VMAX 52.10km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Sprzęt Instynkt
  • Aktywność Jazda na rowerze

Biedrusko x2 A6

Sobota, 4 sierpnia 2012 · dodano: 04.08.2012 | Komentarze 0

RPE: 8 tempo wyścigowe, dałem z siebie wszystko. Potem na 85 km 20 min przerwy i do domu rozjazd.

Do treningu podchodziłem trochę niewyspany, z poczuciem słabej jakości regeneracji po poprzednich dniach.
Dojazd jako próba rozgrzewki, ponad 10 km, ok 30 min. Chwila przerwy, banan i symulacja startu. Wyszło chyba całkiem dobrze.
1. Runda honorowa 6 min, wiadomo że w peletonie będzie dużo szybciej
2. Pierwsza pętla:
1)Dojazd na poligon: 6 min
2)Poligon 16:12 - pod koniec trochę podwiózł mnie jakiś szosowiec, w peletonie to dopiero będzie ściganie. Przykładowo średnia prędkość wyszła mi ok 32 km/h, w zeszłym roku na wyścigu cały dystans prędkość pow 40 km/h
3)Przez Biedrusko 1:33
4)NSR 26:51
5)Morasko do mety 22:31
ŁĄCZNIE 1:13:7
3. Druga pętla:
1) 6 min - tempo na singlu lepsze, ale chyba ze 4 razy musiałem zwalniać ze względu na innych ludzi...
2) 16:34 - baton + dużo picia wody, całość samotnie
3) 1:38
4) 27:10
5) 22:27 - zjazd z wieży też mocniejsze przyhamowanie spowodowane przez nieproszonych gości, końcówka w deszczu ogień!
ŁĄCZNIE: 1:13:49
CAŁOŚĆ: według obliczeń i na pulsometrze: 2:32:56, czyli bardzo obiecująco.
Cieszy to, że przez cały dystans czułem moc, nie dopadł mnie żaden większy kryzys. Druga pętla tylko 40 sekund gorzej od pierwszej, w czasie jazdy myślałem że różnica wyniesie parę minut. Jakby jeszcze odliczyć sekundy które traciłem na wyprzedzanie/mijanie innych rowerzystów lub włączanie się do ruchu, to by wyszedł całkiem dobry wynik.
Trasę już znam prawie na pamięć, teraz ciekawe jaki odcinek ulegnie zmianie względem zeszłego roku.

Znowu pulsometr się na mnie pogniewał, zobaczymy czy w kolejnych dniach będzie mi dobrze działał...

Kończąc pętle miałem na liczniku ok 84 km, dojazd do przystanku i przeczekanie deszczu. Na Golęcin dojechałem błądząc przez Podolany. Po deszczu wszędzie mokro...
Kategoria Szosa, MTB



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!