Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wojtku4 z miasta Poznań. Mam przejechane 44163.03 kilometrów.
W roku 2015 reprezentuję barwy COLEX RACING TEAM.

W ramach współpracy, w 2014 roku testowałem zestaw uszczelniający TREZADO, o czym wszystkie wpisy można znaleźć tutaj.
Do zobaczenia na trasie!


2015:
button stats bikestats.pl
2014:
button stats bikestats.pl
2013:
button stats bikestats.pl
2012:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl
2010:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wojtku4.bikestats.pl
  • DST 38.87km
  • Czas 01:41
  • VAVG 23.09km/h
  • VMAX 47.67km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • HRmax 174 ( 85%)
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Krzyżowniki TEST, Strzeszynek

Poniedziałek, 28 maja 2012 · dodano: 28.05.2012 | Komentarze 0

RPE: 4 - podczas testu dałbym sobie 9, ale od Strzeszynka odpoczynek i nie jestem zmęczony.

Kolejny test po tygodniowym odpoczynku. 90 min przed dawka makaronu, a 40 przed min zjadłem sobie jeszcze jogurta. Rozgrzewka w formie dojazdu na Golęcin, już wtedy tętno skakało do granic 150. Pierwsze 10 min spokojnie tętno rosło ze 150 do 160, starałem się lepiej rozłożyć siły i jechałem z większą rezerwą. W połowie podjazdu nad Strzeszynkiem włączyłem trening i zaczęło się. Przez krótki podjazd tętno podskoczyło do 170 i powoli spadało do ok 162. Dalej starałem się utrzymać na poziomie 165, ale nie było łatwo i latało między 160 a 170. Jakoś te pierwsze 10 min mnie za bardzo nie wymęczyło, nawet nogi za bardzo nie bolały. Bardziej walczyłem żeby z organizmu wycisnąć więcej niż z nogami. Na moim ukochanym przejeździe znowu czekała mnie nie miła niespodzianka, na szczęście jak podjechałem to samochody z naprzeciwka już jechały. Sprawnie podjechałem jak najdalej lewym pasem i schowałem się za ruszający samochód. Pulsometr zatrzymałem i dociskając klamki na stojąco przyspieszałem żółwim tempem. Zaraz za przejazdem wznowiłem trening, tętno mi nawet za bardzo nie spadło, ale wybiło mnie to z mocnego rytmu. Od podjazdu odczuwałem co jakiś czas bicie serca - w szczególności przy tętnie ok 170. Z nogami tym razem nie miałem żadnych problemów, ładnie mi podawały. W Krzyżownikach zawróciłem widząc już światła, co też mnie wybiło z odpowiedniego rytmu. Dopiero po kilkunastu sekundach tętno wzrosło do ok 160 i mogłem wznowić trening. Dojechałem tam kawałek dalej niż poprzednio, jadąc podobnym tempem 30 min miało minąć mi w okolicach przejazdu. Po raz kolejny miałem wielkie szczęście i znowu przejazd zamknięty, na szczęście miałem już na pulsometrze 19 min i 40 sekundę, więc kawałek dokręciłem na szutrowym poboczy i w tym miejscu skończyłem test.
Dalej powoli nad Strzeszynek, tam spotkałem Anie D, zasiedzieliśmy się na pomoście, potem przejechałem z nią dookoła Strzeszynka i nad Rusałkę baaardzo spokojnym tempem (tętno ok 100) i po 19 byłem w domu

WYNIK: średnie tętno 165, według mapy google przejechane 17 km - średnia 34
wiatr północno-zachodni, ok 3 m/s (czyli teoretycznie początek pod wiatr)
Kategoria Szosa, MTB, Towarzysko



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!