Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wojtku4 z miasta Poznań. Mam przejechane 44163.03 kilometrów.
W roku 2015 reprezentuję barwy COLEX RACING TEAM.

W ramach współpracy, w 2014 roku testowałem zestaw uszczelniający TREZADO, o czym wszystkie wpisy można znaleźć tutaj.
Do zobaczenia na trasie!


2015:
button stats bikestats.pl
2014:
button stats bikestats.pl
2013:
button stats bikestats.pl
2012:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl
2010:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wojtku4.bikestats.pl
  • DST 80.17km
  • Czas 02:54
  • VAVG 27.64km/h
  • VMAX 49.92km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Strzeszyńskie podjazdy, Pamiątkowo z Tomkiem F1 E2

Poniedziałek, 30 kwietnia 2012 · dodano: 30.04.2012 | Komentarze 0

RPE: 8 (temperatura, podjazdy, mocne tempo)
Na nowych, czerwonych gripach (dzięki Tomek!) i z nowym, termicznym bidonem (dzięki dziewczyny!), najpierw planowałem pozałatwiać sprawy w mieście i przede wszystkim skoczyć do fryzjera, ale przed tym zagadałem do Tomczera i wyszło, że chętnie ze mną pojedzie ale o 14 musi być w domu. To umówiliśmy się o 11:10 nad Rusałką, oczywiście spóźniłem się 5 min, ale i tak Tomuś 5 min później był po drugiej strony jeziora, a chciałem mu odcinek mojej trasy pokazać. Początek był jak na Tomka średnim tempem, coś tam mówił że go nogi bolą ale po chwili się już rozgrzał. Chciałem go poprowadzić tym wczorajszym single-trackiem, jednak jak zobaczyłem ile tam ludzi zmierza to wolałem pojechać pustą ścieżką przez las. Łącznie zrobiliśmy 8 podjazdów (starałem się utrzymać tempo 22 km/h w końcowej fazie), z czego Tomek na przed ostatnim postanowił pojechać na maxa i kiedy ja byłem w połowie odległości to on już ładnie sobie zjeżdżał. Ten widok uciekającego Tomka natchnął mnie na ciekawe zdjęcia. Tak to poprzednie razy jechaliśmy jako tako razem, głównie to Tomczer jechał swoim tempem a ja dawałem z siebie wszystko żeby go dogonić. Po ok 30 min podjazdów, pojechaliśmy szosą do Rokietnicy, gdzie Tomuś odwiedził sklep i dalej pocisnęliśmy do Napachania, skąd nową szosą pod wiatr do Pamiątkowa. W pewnym momencie zaczęliśmy jechać na krótkie zmianki, ale ja nie wytrzymałem tempa (35 km/h) i wtedy już bardzo zwolniliśmy - w końcu to miał być trening na wytrzymałość. Od Pamiątkowa bardzo przyjemnie się wreszcie jechało z wiatrem, ale że postanowiliśmy za bardzo się nie nakręcać to jechaliśmy spokojnie ok 32 km/h. Ok 14 byliśmy nad Rusałką. Ponoć Tomkowi bardzo podobały się moje "pętelki" jak i trasa dalej, od dawna takiego treningu sobie nie robił. Jak Tomek odjechał to od razu mnie siły opadły i bardzo rozjazdowo wróciłem do domu - nawet na krótkim podjeździe mnie jakiś starszy koleś na składaku wyprzedził. Bidon fajny, tylko trochę cieknie, ale jeszcze muszę sprawdzić czy nie jest to kwestia mocniejszego dokręcenia nakrętki. Gripy super sprawa - jakbym prowadził inny rower :)
Kategoria Szosa, MTB, Towarzysko



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!