Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wojtku4 z miasta Poznań. Mam przejechane 44163.03 kilometrów.
W roku 2015 reprezentuję barwy COLEX RACING TEAM.

W ramach współpracy, w 2014 roku testowałem zestaw uszczelniający TREZADO, o czym wszystkie wpisy można znaleźć tutaj.
Do zobaczenia na trasie!


2015:
button stats bikestats.pl
2014:
button stats bikestats.pl
2013:
button stats bikestats.pl
2012:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl
2010:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wojtku4.bikestats.pl
  • DST 86.26km
  • Czas 03:49
  • VAVG 22.60km/h
  • VMAX 52.92km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Maraton Dolsk

Niedziela, 22 kwietnia 2012 · dodano: 22.04.2012 | Komentarze 0

RPE: 9
Open 55, kat M1: 4. Do 3ciego Tomczera strata 5 min, do pierwszego 15 min.
Dystans MEGA - 71km w czasie 2:43:30z

- dzień wcześniej dieta makaronowo-wodowa, rano drożdżówka z herbatką, przed wyścigiem makaron, banany i jakieś ciastka/cukierki od znajomych
- opłaca się długo czekać przed startem, to co się straci z rozgrzewki nadrobi się załapując się do mocnej grupy
- już od początku zaczęły mnie palce boleć, a po kilkunastu km poczułem ból w plecach... coraz bardziej odczuwam potrzebę 29era
- forma bardzo słaba, przez połowę dystansu ledwo co trzymałem tempo grupy
- dużo do poprawienia elementów technicznych - długie zjazdy i szybkie pokonywanie zakrętów
- niepotrzebnie 2 bidony wziąłem - wypiłem zaledwie pół bidonu izotonika i łyk wody, przez całą drogę bałem się że woda mi wypadnie z koszulki...
- źle było z moją psychiką, na ok 35 km już chciałem kończyć moją przygodę z kolarstwem, wynikało to z mojej słabej-dobrej formy
- na ok 45 km albo dostałem nagły przypływ energii albo inni mocno osłabli - w tym momencie poczułem moc i pierwszy raz wyszedłem na prowadzenie w rozerwanej wieloma podjazdami grupce, szkoda że nikt ze mnie nie skorzystał i musiałem sam gonić.
- w międzyczasie kolejny nagły przypływ energii i motywacji - Tomek złapał laczka i wyprzedziłem go, co dało mi realne szanse na zajęcie miejsca na podium
- dalej goniłem od jednego, chwila przerwy i do następnego, tu też nikt nie chciał ze mną współpracować
-w końcu tą gonitwą tak się zmęczyłem że musiałem odpocząć za jednym, ale że on miał słabe tempo to cała grupa których przed chwilą wyprzedzałem nas dogoniła
-jadąc w tej grupce na parę km przed metą dogoniliśmy Sobkowiaka, z którym walczę w kategorii co dało mi kolejny zastrzyk energii i po wymianie z nim spojrzeń mocnym sprintem uciekłem grupie przed zjazdem - efekt był taki jak oczekiwałem, grupa przyspieszyła przez co urwała Artura, a mnie dogoniła po ok 500m i dalej ciągnąłem wszystkich żeby mieć pewność utrzymania mojego wysokiego miejsca
-na ok 1 km przed metą najpierw współczułem jednemu w grupce którego chwyciły skurcze, a potem i mnie ten problem dopadł - podejrzewam że to już było ze zmęczenia
- PODSUMOWUJĄC: Tomczer był pod wrażeniem mojej formy, ja jednak nie czuję się zadowolony, ale jeszcze dużo pracy przede mną. Teraz tydzien przerwy i wkraczam do okresu podst 3, sam jestem ciekaw jak to będzie w Suchym Lesie. Do tego czasu przede wszystkim muszę poprawić elementy techniczne. Z mojego startu jestem bardzo zadowolony, szkoda że tylko otarłem się o podium. Ale jeszcze wszystko przede mną :)
Kategoria Wyścig



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!