Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wojtku4 z miasta Poznań. Mam przejechane 44163.03 kilometrów.
W roku 2015 reprezentuję barwy COLEX RACING TEAM.

W ramach współpracy, w 2014 roku testowałem zestaw uszczelniający TREZADO, o czym wszystkie wpisy można znaleźć tutaj.
Do zobaczenia na trasie!


2015:
button stats bikestats.pl
2014:
button stats bikestats.pl
2013:
button stats bikestats.pl
2012:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl
2010:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wojtku4.bikestats.pl
  • DST 26.43km
  • Czas 01:17
  • VAVG 20.59km/h
  • VMAX 36.34km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do sklepu i poranny Strzeszynek *Nowy napęd

Czwartek, 30 czerwca 2011 · dodano: 30.06.2011 | Komentarze 0

Na nowym napędzie, trener zwrócił mi rower wczoraj o 23:30.
Zapomniałem powiedzieć, żeby przełożyli mi spinkę ze starego łańcucha i już jej nie odzyskałem. Co chwile skuwać łańcucha nie ma sensu, to pojechałem od razu z rana do sklepu. Nawet nie szedłem po zakupy tylko zjadłem to co było w domu.
Dzisiaj zapowiadano burze z dużymi opadami od 12, a ja na rowerze byłem już o 10. Przejechałem się Bukowską i u Rybczyńskiego na Miodowej sprawiłem sobie spinkę (już 3 w mojej karierze) i dalej pojechałem nad Strzeszynek.
Przy okazji wymiany napędu, dokręcili mi piastę bo miała luzy i teraz coś mi tam koło hamuje. Ale wreszcie mogłem spokojnie jechać na 6 - świetna sprawa :D. Trochę jeszcze muszę podregulować przerzutki, zarówno przednią (co chwile spadał łańcuch) jak i tylnią (przerzutka przeskakuje).
Zrobiłem kółko dookoła Strzeszynka nie zatrzymując się na pomoście i wracając normalną trasą specjalnie podjechałem za posesją w celu sprawdzenia najniższych przełożeń. Żeby sprawdzić czy ucieka mi przednie koło było tam trochę za płasko, przez co dalej szukałem jakiś fajnych podjazdów. Postanowiłem spróbować podjechać na piachu zaraz przy Lutyckiej, ale najpierw przeszkodził mi jakiś koleś szukający drogi do Centrum na Dworzec, a potem zakopałem się w piachu i odpuściłem. Bliżej Rusałki trochę sobie pokrążyłem po lesie, ale nic ostrzejszego nie znalazłem i o 12 byłem w domu. Prognoza się trochę zmieniła i pierwsze krople deszczu pojawiły się o 14.



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!