Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wojtku4 z miasta Poznań. Mam przejechane 44163.03 kilometrów.
W roku 2015 reprezentuję barwy COLEX RACING TEAM.

W ramach współpracy, w 2014 roku testowałem zestaw uszczelniający TREZADO, o czym wszystkie wpisy można znaleźć tutaj.
Do zobaczenia na trasie!


2015:
button stats bikestats.pl
2014:
button stats bikestats.pl
2013:
button stats bikestats.pl
2012:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl
2010:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wojtku4.bikestats.pl
  • DST 47.99km
  • Czas 01:50
  • VAVG 26.18km/h
  • VMAX 42.67km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Strzeszynek x2 - przygotowanie do maratonu

Środa, 1 czerwca 2011 · dodano: 01.06.2011 | Komentarze 0

Specjalne katowanie się w celu dobrego przygotowania na niedzielny maraton w Mosinie.
Dzisiaj z tańców wyszły nici, to poszedłem sobie do sklepu na Kwiatową kupić klocki i szybko do domu. Napisałem do trenerka o oponki i już śmigałem nad Strzeszynek, żeby tylko zdążyć przed prognozowaną burzą. Najpierw zaplanowałem sobie mocniejszym tempem dojechać na pomost i tam chwilę odsapnąć. Po drodze oddzwonił do mnie jeszcze trener i umówiłem się z nim na odbiór oponek. Przerwa na pomoście nie była zbyt długa, tylko rozprostowałem nogi i już dalej śmigałem. Dzisiaj ćwiczyłem branie zakrętów na większej prędkości i dobre rozplanowanie sił na podjazd (ta wąska ścieżka przez las) w stronę Rusałki. Dojeżdżając do parku Sołackiego zobaczyłem pierwsze czarne chmury, ale nie dałem się przestraszyć i dzielnie według planu zawróciłem w stronę Strzeszynka na drugie kółko. Momentami już było ciężko, ale tempo miałem lepsze niż za pierwszym razem. Tym razem nie zatrzymywałem się na pomoście tylko zrobiłem jedno pełne kółko. Już teraz w każdej chwili mogło padać, pierwsze krople poczułem nad Rusałką. Mocniej zaczęło padać przed Bukowską, a w ulewie jechałem od Polnej. Wtedy nagle przestałem czuć zmęczenie i ból nóg, tylko z bananem na ryju pędziłem 35 km/h do domu. Jechało się mi wtedy świetnie, tak jakbym dopiero co wyszedł na rower.



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!