Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wojtku4 z miasta Poznań. Mam przejechane 44163.03 kilometrów.
W roku 2015 reprezentuję barwy COLEX RACING TEAM.

W ramach współpracy, w 2014 roku testowałem zestaw uszczelniający TREZADO, o czym wszystkie wpisy można znaleźć tutaj.
Do zobaczenia na trasie!


2015:
button stats bikestats.pl
2014:
button stats bikestats.pl
2013:
button stats bikestats.pl
2012:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl
2010:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wojtku4.bikestats.pl
  • DST 29.33km
  • Czas 01:50
  • VAVG 16.00km/h
  • VMAX 36.58km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Niedziela, przejażdżka z Kasią

Niedziela, 27 czerwca 2010 · dodano: 27.06.2010 | Komentarze 0

Po wcześniejszym umawianiu się z Kasią (dzień wcześniej zapewniała mnie że wyjdzie, 1h przed umówionym spotkaniem jednak zrezygnowała) miał być kolejny samotny wypad. Tym razem postanowiłem wpakować tylko najpotrzebniejsze rzeczy do torby i ruszyć ile sił w nogach. Żeby dojechać nad Rusałkę potrzebowałem dokładnie 9 min jazdy, przez tłoki nad jeziorem nie udało mi się tym razem dojechać do stajni w 20 min, spóźniłem się dokładnie o 1 min. W tym momencie średnią prędkość miałem ok 22 km/h.
Jakoś przejechałem przez "plażę" nad strzeszynkiem i gdy miałem znowu oddać się szybszej jeździe zadzwoniła Kasia, z jakże szczęśliwą na tą chwilę informacją, że jednak chce się spotkać. Więc zawróciłem, skręciłem w pierwszą lepszą ścieżkę aby dojechać do szosy, którą szybko dojechałem do Strzeszyna. Szczęśliwie udało mi się przejechać przez zamykającą się bramę i zastałem Kasię czekającą przed swoim domkiem. Trochę się zdziwiłem kiedy kazała mi czekać, aż Jej tata wyciągnie rower bo przecież tyle razy mi mówiła, że na rower na pewno nie wyjdzie do MP. No to pojechaliśmy zabójczym tempem. przez ok 40 min jazdy ledwo co dojechaliśmy za strzeszynek i wróciliśmy, czyli za średnią prędkość można uznać 10 km/h. Tym razem gadaliśmy przez 1h 30min, po czym odstawiłem ją pod domek. Pewny swego dojechałem do furtki i szukam klucza-druta którego zostawiłem zaraz przy płocie. Niestety na moje nieszczęście nie było go tam więc zaczęły się poszukiwania równie dobrego klucza. Prawie udało się otworzyć jakąś wytrzymała gałązką, ale oczywiście musiała się złamać kiedy już mało brakowało do wolności. Po kolejnych nieudanych próbach postanowiłem zawrócić do głównej bramy. Znowu szczęśliwie ktoś wjeżdżał i udało mi się wyjechać. Przy stajniach zresetowałem sobie średnią prędkość, która po przejechaniu odcinka stajnie-dom wynosi 24 km/h. Szkoda tylko że nie jeżdżąc z Kaśką nie zdjąłem licznika xD.



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!