Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wojtku4 z miasta Poznań. Mam przejechane 44163.03 kilometrów.
W roku 2015 reprezentuję barwy COLEX RACING TEAM.

W ramach współpracy, w 2014 roku testowałem zestaw uszczelniający TREZADO, o czym wszystkie wpisy można znaleźć tutaj.
Do zobaczenia na trasie!


2015:
button stats bikestats.pl
2014:
button stats bikestats.pl
2013:
button stats bikestats.pl
2012:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl
2010:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wojtku4.bikestats.pl
  • DST 34.76km
  • Czas 01:30
  • VAVG 23.17km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Sprzęt Peak
  • Aktywność Jazda na rowerze

S1 S2 S4 Złotniki

Sobota, 2 maja 2015 · dodano: 02.05.2015 | Komentarze 0

Dzisiaj naszła mnie ochota na regeneracyjny trening szybkościowy, bo ostatnio na mocniejszych treningach coś podmęczony jestem. Szoską w stronę Kiekrza mocny wiatr w twarz, z którego sprawę zdałem sobie dopiero jak wracałem. Dlatego poza sprintami technicznymi jechałem powolnie, co by się za mocno nie zmęczyć. 
Nogi ładnie kręciły zarówno na kadencji jak i podczas izolowania. Może faktycznie ten trening jest zbędny w tym okresie treningowym. Wracając przez Złotniki - Wieś stwierdziłem że dalej nie ma sensu kontynuować treningu i wjechałem w teren w stronę Strzeszynka, skąd wróciłem poprzez moją rundę po krzaczorach. Jest dobrze, korzenie na podjazdach nie stanowiły dla mnie przeszkody, wszystkie wjechałem z rozpędu. Natomiast już nad Rusałką na jednym zjeździe zmieniła się nieco nawierzchnia przez ostatni miesiąc, stała się bardziej sypka - przednie koło tam wpadło i zaparło się o korzeń. Podczas próby wyratowania balansem ciała wypiął się prawy but i zamiast przenieść przednie koło przez korzeń to zaliczyłem piękny, parometrowy lot przez kierownicę. Dopiero drugi upadek w tym roku (pierwszy był na maratonie w Miękini na singlach, gdzie próbując wyprzedzić pielgrzymkę nadziałem się na pieniek), ale tym razem ze szlifami na biodrze i kolanach, z czego jedno nieco opuchnięte. Oczywiście jak się pozbierałem to musiałem jeszcze raz spróbować przejechać ten fragment, tym razem z lepszym efektem ale i tak nie czułem się tak pewnie jak jesienią i zimą.
Kategoria MTB, Szosa, Technika / XC



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!