Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wojtku4 z miasta Poznań. Mam przejechane 44163.03 kilometrów.
W roku 2015 reprezentuję barwy COLEX RACING TEAM.

W ramach współpracy, w 2014 roku testowałem zestaw uszczelniający TREZADO, o czym wszystkie wpisy można znaleźć tutaj.
Do zobaczenia na trasie!


2015:
button stats bikestats.pl
2014:
button stats bikestats.pl
2013:
button stats bikestats.pl
2012:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl
2010:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wojtku4.bikestats.pl
  • DST 69.83km
  • Czas 02:42
  • VAVG 25.86km/h
  • VMAX 57.83km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Sprzęt Peak
  • Aktywność Jazda na rowerze

M1 F1 Morasko

Wtorek, 3 marca 2015 · dodano: 03.03.2015 | Komentarze 0

Znowu idealnie trafiłem z pogodą. Ledwo co pojawiło się pełne słońce i już mnie w domu nie było. Prawie cały trening w pięknym słońcu, a tak zimno dzisiaj z rana było. Uwielbiam takie treningi, w których mimo obaw wystarczy wyjść z domu, a potem nogi już same kręcą aż miło. 

Znowu mocny wiatr, w porywach do 50 km/h. Pierwsza tempówka do Suchego Lasu, więc do Psarskiego pod wiatr - prędkość trzymałem ok 28km/h, tętno 150-160, dalej już z wiatrem do Złotnik - trzymając tętno, prędkość wychodziła ok 40 km/h. 
Jako że noga podawała to skorzystałem z tego przejeżdżając jeszcze trzymając tempo przez osiedle w Suchym Lesie do Biskupińskiej. 

Łącznie 27:30 min, potem 16 min luźnego kręcenia. i podjazdy:
2:19 2:23 2:22 2:16 2:17 2:22 2:20 2:22 2:21 2:23 2:26 2:25 2:24 2:26 2:25. Zjazd na dół 1:40 -1:45
Trochę ich wyszło :). Tętno niższe, z początku 150-155, od ok 5 podjazdu trzymałem 150. Dzisiaj organizm chciał i mógł więcej, ale nogi już były zmęczone. To znak że po tygodniu treningów wyzdrowiałem.
Wiatr raczej nie przeszkadzał, jakoś tak lekko się podjeżdżało...

18 min przerwy dojścia nóg do siebie i kolejna tempówka, tym razem żeby zdążyć przed chmurą która szła znad Kiekrza prosto w moją stronę. Czyli pod wiatr do Psarskiego. Na szczęście już tak mocno nie wiało jak wczoraj, albo tak mi się dobrze jechało że tego nie odczułem. Tętno 150 i prędkość 24-28. Przed deszczem zdążyłem, chociaż i tak chmura przeszła bokiem. Z wiatrem już prędkość nie schodziła poniżej 30 km/h.
Czasowo 21:15 min. Dojazd do domu na dużym zmęczeniu. 
W domu czuć trening w nogach, ale nie czuję przemęczenia, nogi jakoś mocno nie bolą jakby miały na to wskazywać cyferki z treningu.
Kategoria Szosa



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!