Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wojtku4 z miasta Poznań. Mam przejechane 44163.03 kilometrów.
W roku 2015 reprezentuję barwy COLEX RACING TEAM.

W ramach współpracy, w 2014 roku testowałem zestaw uszczelniający TREZADO, o czym wszystkie wpisy można znaleźć tutaj.
Do zobaczenia na trasie!


2015:
button stats bikestats.pl
2014:
button stats bikestats.pl
2013:
button stats bikestats.pl
2012:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl
2010:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wojtku4.bikestats.pl
  • DST 52.06km
  • Czas 02:40
  • VAVG 19.52km/h
  • Temperatura 0.0°C
  • Sprzęt Peak
  • Aktywność Jazda na rowerze

F1 Morasko w śniegu! * Sztywny wideł

Środa, 4 lutego 2015 · dodano: 04.02.2015 | Komentarze 0

No to wreszcie zawitała zima i do nas, nawet taka ze śniegiem. Dlatego wreszcie zamontowałem sztywny widelec - wiadomo, jest sesja i studenci szukają jakiegoś zajęcia byle się nie uczyć. Geometria teraz jak na Rebie z sagiem 3 - 4cm, przez dodatkowe kilka podkładek więcej w stosunku do Reby kierownica na podobnej wysokości. Większej różnicy w jeździe poza tym że jest sztywno i rower stał się szybszy i bardziej zrywny nie zauważam. 
Za to przydałby się pełen przedni błotnik. Przez spory prześwit między oponą a widelcem przelatuje za dużo wody jadąc w takich pośniegowych warunkach jak dzisiaj. Co do dzisiejszego treningu...
Miały być tradycyjne tempówki - ciężko się było skupić na trzymaniu tempa gdy czułem jak woda leje się na nogi. Na Biskupińskiej to już jedynie myślałem żeby wrócić do domu i zrobić trening biegowy. Nic z tego, może na podjeździe będą lepsze warunki i jakoś to przetrzymam. Tam było jeszcze gorzej. Zjeżdżając do wysypiska wybierałem miejsca gdzie było trochę śniegu, na podjeździe największa męczarnia z lejącym się błotem na nogi była na samym końcu. Przez to skuszony białym, świeżym śniegiem wskoczyłem do lasu. I tam zaczęła się zabawa, nagle zapomniałem o przemoczonych ochraniaczach. Uśmiech z twarzy nie znikał od początku do końca. Do tego sceneria jak z bajki, cały las, wszystkie gałęzie drzew białe.
Najpierw podjeżdżałem i zjeżdżałem żółtym szlakiem, potem pojeździłem okolicznymi ścieżkami. Tam gdzie był jakiś nawet lekki zakręt i miałem jakąś prędkość tam od razu blokowałem tylne koło i wjeżdżałem bokiem. Jestem tylko ciekaw ile po takiej jeździe zostało z tylnych klocków. 
Łącznie 9 podjazdów, z tego 8 w terenie czasowo po ok 3:30 każdy. 
Powrót przez sklep na Szarych Szeregów i lasem od Strzeszyna. 
Kategoria Technika / XC, Szosa, MTB



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!