Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wojtku4 z miasta Poznań. Mam przejechane 44163.03 kilometrów.
W roku 2015 reprezentuję barwy COLEX RACING TEAM.

W ramach współpracy, w 2014 roku testowałem zestaw uszczelniający TREZADO, o czym wszystkie wpisy można znaleźć tutaj.
Do zobaczenia na trasie!


2015:
button stats bikestats.pl
2014:
button stats bikestats.pl
2013:
button stats bikestats.pl
2012:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl
2010:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wojtku4.bikestats.pl
  • DST 76.00km
  • Czas 05:00
  • VAVG 15.20km/h
  • VMAX 60.63km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Instynkt
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wysoki Kamień, Stóg Izerski, Single Tracki Świeradów Zdrój

Piątek, 1 sierpnia 2014 · dodano: 04.08.2014 | Komentarze 0

Zgrupka Szklarska Poręba dzień 2.

Miał być długi trening. Cały dzień na rowerze. Dużo przewyższeń. Jazda do zgonu. I tak było.
Na początek podjazd po kamieniach na Wysoki Kamień. Całkiem wysoki. Było stromo. W końcówce aż tak stromo, że przy lekkim uślizgu opony straciłem równowagę i odpuściłem. Następnie szlakiem pieszym z różnymi przygodami po drodze spowodowanymi dużą ilością zalegającego błota dostaliśmy się pod Stóg Izerski, na który wjechaliśmy genialnym szlakiem po kamieniach. Na Instynkcie czułem się jak ryba w wodzie.
Saguaro na mleku Trezado pewnie prowadził, a Scylla na dętce konsekwentnie napędzała cały zestaw. Nogi kręciły aż było miło. Całość przejechana z tylko paroma wypięciami.
Już byłem bardzo ustatysfakcjonowany takim treningiem, jak teraz nadszedł czas na wisienkę na torcie całego wyjazdu. Zjazd ze Stogu Izerskiego czerwonym szlakiem do Świeradowa. Ponoć klasyka Enduro. Kamyszki, kamienie, głazy jak telewizory. Już sam widok z góry wzbudzał respekt, a dopiero pierwszy kontakt z kamieniami uświadomił mnie, w co ja się wpakowałem. Było genialnie. Tak, jak sobie to wyobrażałem, a nawet jeszcze lepiej, jeszcze trudniej. Tyłek wychylony za siodełko. Jest adrenalina. Maksymalne skupienie i pełna koncentracja. I tak cały czas, całe 5 min morderczego zjazdu. Tym razem również w wielu miejscach pasowałem. Widząc większy uskok zatrzymywałem się. Za każdym razem miałem o to do siebie pretensje. Nie takie się już przejeżdżało.
Wszystko co dobre, szybko się kończy. I dobrze. Zaczynałem mieć tego dość. Stopy od zeskakiwania z kamieni i palce od ciągłego kontrolowania klamek zaczynały już boleć.
Dalej był asfalt, z którego sam zjechałem w dalszy ciąg czerwonego szlaku, ale tym razem było to zła decyzja. Dużo korzeni i wody, co mogło się fatalnie skończyć przez co większość sprowadzałem. Z dalszej części szoski zjechaliśmy zakosami w terenie po dawnej trasie DH do Świeradowa, gdzie po bufecie udaliśmy się do polskich Singltracków. Długi podjazd, dojechaliśmy do centrum polskiej części, skąd kierowaliśmy się na Czerniawską Kopę. Na szlaku była świetna zabawa. Wąska, utwardzona ścieżka w lesie, z dużą ilością zakrętów i małych hopek. Generalnie po płaskim, ale nieco przewyższeń też było. Jeden singiel na dzisiaj wystarczył, jutro wracamy na resztę. Powrót do Świeradowa, ponowna wizyta w bufecie w centrum i powrót do Szklarskiej izerskimi 3xS: Super Szybkimi  Szutrami przez rozdroże Izerskie. Po ostatnim bufecie zaczęła mnie już łapać bomba, przez co na każdym podjeździe walczyłem z samym sobą aby za bardzo nie zostać w tyle. Na szczęscie do Rozdroża jakoś przecierpiałem, a potem było już tylko w dół, z paroma akcentami w samej Szklarskiej.
Bardzo udany trening!

A po takim treningu jak przystało na zgrupowanie - rozjazd obowiązkowo!




Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!