Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wojtku4 z miasta Poznań. Mam przejechane 44163.03 kilometrów.
W roku 2015 reprezentuję barwy COLEX RACING TEAM.

W ramach współpracy, w 2014 roku testowałem zestaw uszczelniający TREZADO, o czym wszystkie wpisy można znaleźć tutaj.
Do zobaczenia na trasie!


2015:
button stats bikestats.pl
2014:
button stats bikestats.pl
2013:
button stats bikestats.pl
2012:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl
2010:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wojtku4.bikestats.pl
  • DST 43.83km
  • Czas 01:44
  • VAVG 25.29km/h
  • VMAX 50.73km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Sprzęt Instynkt
  • Aktywność Jazda na rowerze

P1 P2 Kiekrz

Środa, 16 kwietnia 2014 · dodano: 16.04.2014 | Komentarze 0

Po dwóch deszczowych dniach odpoczynku wreszcie wsiadłem na rower, którego napęd i inne ruchome części dokładnie wyczyściłem przed pójściem spać zostawiając kilogramy błota na ramie. Spodziewałem się że wielu chrzęstów, trzasków i hałasu z każdej możliwej części, a tu niespodzianka - rower z wyglądu prosi się o litość, a prowadzi się jak nówka sztuka prosto z fabryki. Nawet łańcuch przestał przeskakiwać na zębatce kasety, jak się później okazało tylko do czasu.
Jak zawsze po zajęciach, więc chwile po godz 18 wyruszyłem z domu, najpierw 2 serie po 5 sprintów, nogi na świeżości lekko kręcą, ale po wyścigu brakuje mocy, podczas sprintów nie czuć tego impulsu. Nad Kiekrzem 9 sprintów na podjazdach, już bardziej udawało mi się powalczyć z nogami aby dały z siebie więcej ale bez większych rezultatów. W każdym razie wolno nie jechałem, oj nie, prawie każdy podjazd na przełożeniu 2x9, ale dalej bez czucia w mięśniach, nawet ani przez moment nie było zapieku. Powrót jak już się robiło ciemniej kolejne 2 serie po 5 sprintów - w ostatnich próbach już od skoku starałem się generować pełną moc.
Do domu rozjazd.
Cieszy praca pulsometru - z opaską pod koszulką termoaktywną bez przerwy podawał aktualne wartości tętna, prawie jak wtedy kiedy kupiłem opaskę. Z tą zębatką kasety dziwna sprawa - czasami przeskakuje, czasami nie. Nad Kiekrzem lekko kręcąc dało się wyczuć cykliczne skoki, a jak wracając robiłem sprinty ani przez moment się nie zawiodłem. Dziwne...
Wielki plus dla mojej formy - miałem podejrzane wrażenie że ciągle jechałem z wiatrem, w dwie strony lekko kręcąc utrzymywałem prędkość 28 km/h, jak nieco mocniej podkręciłem pod lekką tempówkę to na liczniku pojawiało się do 35 km/h - przy tętnie 140 uderzeń. Jutro na interwałach będzie wszystko jasne czy to forma czy sprzyjające warunku pogodowe.




Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!