Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wojtku4 z miasta Poznań. Mam przejechane 44163.03 kilometrów.
W roku 2015 reprezentuję barwy COLEX RACING TEAM.

W ramach współpracy, w 2014 roku testowałem zestaw uszczelniający TREZADO, o czym wszystkie wpisy można znaleźć tutaj.
Do zobaczenia na trasie!


2015:
button stats bikestats.pl
2014:
button stats bikestats.pl
2013:
button stats bikestats.pl
2012:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl
2010:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wojtku4.bikestats.pl
  • DST 46.56km
  • Czas 02:16
  • VAVG 20.54km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Sprzęt Instynkt
  • Aktywność Jazda na rowerze

Strzeszynek Cytadela Piątkowo

Środa, 2 kwietnia 2014 · dodano: 03.04.2014 | Komentarze 0

Wprowadzam nową kategorię: XC - czyli treningi interwałowe w cięższym terenie mające na celu poprawę moich umiejętności technicznych. Stary "Teren" zastępuję MTB, do którego będę dalej zamieszczał treningi w mniej wymagającym terenie.
Trening znowu po zajęciach, o podobnej porze jak wczoraj. Z tą róznicą, że teraz przełożyłem lampkę tylną z Krossa i mogę być spokojny o moje plecy po zmroku.
Najpierw Strzeszynek moimi ścieżkami, niektóre widać że uczęszczane i sprzątnięte po zimie, inne w nieco gorszym stanie, ale do przejechania. Tym razem też poradziłem sobie z piaszczystym podjazdem, ale już nie było tak łatwo i lekko jak w poniedziałek. Objeżdżając Strzeszynek znowu niepokojąco spadło ciśnienie w tylnej oponie, stąd decyzja o szybszym powrocie omijając ścieżki od strony torów, dodatkowo bez ryzykowania składaniem się w zakręty żeby opona nie spadła z rantów.
Nad Rusałką stwierdziłem że powietrze przestało uchodzić więc, tak jak planowałem, pojechałem sprawdzić się na amfiteatr na Cytce.
I tu klęska prawie że totalna. Pierwsza próba zakończyła się nieudanym zrzuceniem łańcucha przez przednią przerzutkę, nie walczyłem dalej tylko odpuściłem. Za drugi razem brakowało mocy i odpadłem w połowie podjazdu. Za trzecim się wkurzyłem i wziąłem większy rozpęd. Na stojąco z problemami podjechałem, ale nie o to mi chodziło... Czwarty raz już walka na siedząco. Nogi nie kręcą tak jakbym chciał, ale jakoś wciągnęły rower na samą górę. Piąty i ostatni raz próbowałem maksymalnie położyć się na kierownicy na siedziąco - zabrakło siły w nogach. Wniosek jest jeden - muszę częściej tu wpadać żeby dostosować moją pozycję na takie podjazdy. Siodełko według mnie ustawione za wysoko i pod złym kątem, kierownica też dość wysoko, nie miałem takiej kontroli nad przednim kołem jaką bym chciał mieć. Jednak po pierwsze - aby wszystko dokładnie dostosować to wolę poczekać na nowe koła. Ich waga może wiele zmienić.
Po podjazdach wskoczyłem jeszcze na Piątkowo do Jonka po pompkę do amora - jak dla mnie jest trochę za miękki, trzeba dopompować jedną komorę.
Kategoria Technika / XC



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!