Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wojtku4 z miasta Poznań. Mam przejechane 44163.03 kilometrów.
W roku 2015 reprezentuję barwy COLEX RACING TEAM.

W ramach współpracy, w 2014 roku testowałem zestaw uszczelniający TREZADO, o czym wszystkie wpisy można znaleźć tutaj.
Do zobaczenia na trasie!


2015:
button stats bikestats.pl
2014:
button stats bikestats.pl
2013:
button stats bikestats.pl
2012:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl
2010:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wojtku4.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w miesiącu

Wrzesień, 2010

Dystans całkowity:338.69 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:16:05
Średnia prędkość:21.06 km/h
Maksymalna prędkość:46.32 km/h
Liczba aktywności:15
Średnio na aktywność:22.58 km i 1h 04m
Więcej statystyk
  • DST 24.71km
  • Czas 01:10
  • VAVG 21.18km/h
  • VMAX 40.40km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Sobota wieczór, Strzeszynek z Szymonem

Sobota, 11 września 2010 · dodano: 12.09.2010 | Komentarze 0

Za Biskupińską, a dokładnie na ścieżce za willą był sobie dzik, jakieś 10m od głównej ścieżki rowerowej. Nad Strzeszynkiem wydawało mi się że widziałem kolegę z klasy. Nad Rusałką zachód słońca, o 19:30 w domu.


  • DST 26.61km
  • Czas 01:06
  • VAVG 24.19km/h
  • VMAX 45.66km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Sobota, Strzeszynek

Sobota, 11 września 2010 · dodano: 12.09.2010 | Komentarze 0



  • DST 17.70km
  • Czas 00:59
  • VAVG 18.00km/h
  • VMAX 42.28km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Piątek, wieczorem nad Rusałkę

Piątek, 10 września 2010 · dodano: 12.09.2010 | Komentarze 0

Miałem zamiar dojechać do Strzeszynka, ale mgła za Biskupińską skutecznie mnie zniechęciła. Wracając rozładował się akumulator w latarce, co było trochę dziwne po niecałych 30 min świecenia. Przez jazdę we mgle miałem cały rower mokry, nie wspominając już o kasku.


  • DST 20.90km
  • Czas 01:04
  • VAVG 19.59km/h
  • VMAX 45.21km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Piątek, Strzeszynek

Piątek, 3 września 2010 · dodano: 06.09.2010 | Komentarze 0

Po dwóch dniach w szkole już miałem objawy "grypy szkolnej", jednak mimo to postanowiłem wyjść na rower. Było dosyć chłodno, zrobiłem błąd nie zabierając rękawiczek przez co strasznie zmarzły mi ręce. Jadąc nad Strzeszynek coś rudego przebiegło mi przez drogę. Poświeciłem trochę w las i ujrzałem wpatrzonego we mnie lisa. Nad jeziorem zadzwoniłem do Kaśki, która dopiero co wróciła z obozu. Ta jednak wolała oglądać sobie film. W pełnych ciemnościach wróciłem nad Rusałkę, gdzie chwilę posiedziałem i po ogrzaniu rąk udałem się do domu.
Efektem zlekceważenia objawów choroby jest teraz (pisząc to jest pon, 6.09) przerwa z rowerem, zobaczymy do kiedy...


  • DST 30.54km
  • Czas 01:37
  • VAVG 18.89km/h
  • VMAX 39.36km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Sprzęt Kross Level A2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Środa, pierwszy raz z oświetleniem

Środa, 1 września 2010 · dodano: 06.09.2010 | Komentarze 0

Rok szkolny powitałem również na rowerze, spotykając się z Szymonem nad Rusałką. Jak dojechaliśmy do Strzeszynka to było już po zachodzie, chwilkę posiedzieliśmy na pomoście i udaliśmy się z powrotem. Moja nowa bocialarka sprawdziła się świetnie; bardzo dużo oświetlała i niestety oślepiała jadących z nad przeciwka. Było już tak ciemno, że jak na chwilę wyłączyłem latarkę to kompletnie nic nie było widać. Odprowadziłem Szymka do miasta, żeby nie musiał błądzić w ciemnościach i potem wróciłem nad Rusałkę nacieszyć się światłem latarki. Na pomoście spotkałem jakąś parę, która myślała że jestem kolarzem którego mijali bodajże 2 razy przy Kiekrzu. Wracając nad rusałką oślepiło mnie oświetlenie jakiegoś maniaka światełkowego. Jak później okazało się tym "kimś" był pan Konrad, który zdumiony mocą mojej pojedynczej bocialarki udał się w pogoń za mną żeby dowiedzieć się, co jest źródłem takiej mocy. Porozmawialiśmy dłuższą chwilę przy Olimpii, dzięki czemu poznałem osprzęt Konrada. Tylu kabli, tylu różnych lampek na rowerze jeszcze nie widziałem. Najbardziej spodobały mi się dwie bocialarki (starsze modele) na rogach kierownicy, które miał oświetlać boki. Pojechaliśmy razem do parku Sołackiego, skąd wracając udałem się już do domu. Było już późno i zimno, a jutro już przecież do szkoły trzeba było iść.